O ile w Polsce mamy piękny, długi weekend majowy to w USA handel wrze. Co więcej, dzisiejsze popołudnie przyniesie kilka istotnych informacji, mających potencjał do poruszenia rynkiem.
O godzinie 14.30 poznamy wartość zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Wartość oczekiwana wynosi -80 tys. względem również 80 tys. z miesiąca poprzedniego. Gdyby sugerować się wcześniejszymi danymi z tego sektora publikowanymi przez ADP można by spekulować, iż rynek ten powoli odbija się od dna. Takie jednak założenie może okazać się mylne. Poprzedni wskaźnik ADP był znacznie wyższy od oczekiwań, podczas gdy reszta publikacji okazała się druzgocąca dla dolara. W związku z tym i tym razem mimo wszystko można z dosyć dużym prawdopodobieństwem spodziewać się gorszych danych, które nie powinny pomagać dolarowi.
Również o 14.30 poznamy wysokość bezrobocia w USA. Rynek oczekuje wzrostu z 5.1% do 5.2%. Jest to kolejny prognostyk źle wróżący dolarowi.
Ostatnią z publikacji ze Stanów zaplanowaną na ten tydzień są zamówienia w przemyśle. W tym przypadku oczekiwana jest znaczna poprawa. Szacuje się, iż ze spadku z zeszłego miesiąca wynoszącego -1,30% tym razem wskaźnik ten zostanie opublikowany na poziomie 0,40%. Teoretycznie wartość ta nie jest oszałamiająca biorąc pod uwagę możliwości amerykańskiej gospodarki. Jednakże wyjście powyżej linii spadkowej oraz uwzględniając aktualny stan przemysłu w USA wynik ten może zostać odczytany pozytywnie zarówno przez rynki akcyjne jak i rynek dolara.
Waluty
Warto zwrócić uwagę na dolara. Środowe publikacje mimo, iż były korzystne dla tej waluty to pierwotnie nie wywołały zdecydowanej reakcji. Można tu jednak powiedzieć o mechanizmie z opóźnioną reakcją. Podczas gdy my świętowaliśmy 1 maja, EurUsd przebił się od góry przez 1.55 stabilizując kurs na poziomie 1,5460. Wydaje się jednak, iż potencjalnie dobre dzisiejsze dane mogą zepchnąć tą parę jeszcze niżej.
UsdPln w odpowiedzi na ruch krosa euro - dolarowego „podchodzi do góry”. Złotówka względem dolara traci na wartości i oscyluje na poziomie 2,2330. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż względnie znaczne ruchy na EurUsd nie przekładają się na proporcjonalnie większe skoki na UsdPln. Wydaje się, iż mimo wszystko sentyment do polskiej waluty jest nadal duży.
Koncepcję tą można wspierać brakiem odpowiedzi na fluktuację EurUsd ze strony EurPln. Para ta po środowym zamknięciu w rejonach 3,4550, pozostaje niezmiennie na tych wartościach.