Lokalnie konferencja A. Glapińskiego nie była przełomowa i umocniła oczekiwania iż znajdujemy się na końcu cyklu podwyżek, z potencjalnie jeszcze jednym ruchem o 25pb w październiku. Co ciekawe prezes NBP wykazuje przywiązanie do scenariusza możliwych obniżek stóp w 2023r podczas gdy ekonomiści sugerują raczej iż scenariusz ten oddala się. Zarówno konferencja jak i środowa decyzja był relatywnie neutralne dla PLN. Stopy podniósł wczoraj również EBC (o 75pb co jest rekordowym ruchem w historii instytucji), zapowiadając również dalsze zacieśnienie. Co ciekawe euro nie zanotowało znaczącego umocnienia po decyzji, a wzrosty głównie widoczne były wśród przedstawicieli europejskiego sektora bankowego. Częściowo można tłumaczyć to faktem iż w tym samym czasie przemówienie odbywał J. Powell z Fed, który również podtrzymał jastrzębie nastawienie wobec dalszych podwyżek. Ostatecznie jednak bilans wczorajszych wydarzeń jest pro-wzrostowy (eurodolar nad parytetem) i obserwujemy nieco lepsze nastroje wokół bardziej ryzykownych aktywów.

W piątek brak jest istotniejszych wydarzeń makroekonomicznych z rynku krajowego. Na szerokim rynku inwestorzy śledzić będą szczyt Unii Europejskiej, gdzie odbędzie się dyskusja nt. na kryzys energetyczny (m.in. kwestia cen maksymalnych).

Z rynkowego punktu widzenia PLN kontynuuje umocnienie na większości zestawień (wyjątek CHF/PLN), co sprowadza kurs USD/PLN do najniższego poziomu od 17.08.