Jednocześnie pojawiają się opinie, że ruch o 75 p.b. może mieć miejsce także w lipcu. W takiej sytuacji, gdyby FED pozostał jednak przy wcześniejszych założeniach ruchów o 50 p.b. teraz, w lipcu i we wrześniu, to byłby to argument za silnym odreagowaniem na rynkach. Posiedzenie FED w środę urasta zatem do miana kluczowego punktu kalendarza całego miesiąca.

W gronie jednych z najsilniejszych walut wśród G-10 jest dzisiaj euro. Ruch na EURUSD można jednak na razie traktować jako powrotny do strefy oporów 1,0470-1,0490. Dzisiaj odbija też funt, choć znacznie mniej. Wczorajsze otwarcie dyskusji nad protokołem irlandzkim przez rząd premiera Johnsona już wzbudziło stanowcze reakcje w Unii Europejskiej, a także niepokój w USA. Ze słabości dolara nie korzysta dzisiaj jen. Bank Japonii zgasił oczekiwania, co do możliwości zmian w programie kontroli krzywej rentowności (YCC) ogłaszając, że nadal będzie skupował obligacje w zaplanowanej wysokości.

EURUSD - na razie ruch powrotny?

EURUSD jest jedną z par, która najbardziej odreagowała umocnienie dolara w ostatnich dniach. Na wykresie EURUSD powróciliśmy w okolice kluczowego oporu 1,0470-90, co można klasyfikować jako ruch powrotny. Obciążeniem dla wspólnej waluty zaczyna być sytuacja na rynku włoskiego długu, chociaż na razie sytuacja jest daleka od dość trudnej - rentowności rosną jednak zbyt szybko (dzisiaj 10-letnie są powyżej poziomu 4,00 proc.). Jednocześnie ECB w zasadzie rozdał karty i dopiero po podwyżce stóp w lipcu o 25 p.b. powróci dyskusja, co do skali ruchu we wrześniu. W krótkim okresie kluczowy będzie jednak jutrzejszy FED, Model CME FED Watch pokazuje, że rynek oczekuje już ruchu o 75 p.b. Ale czy scenariusz kilku podwyżek po 75 p.b. w serii został już zdyskontowany? 

Układ techniczny EURUSD po naruszeniu wsparcia 1,0450-70 może kierować się w stronę dołka z maja przy 1,0350. Odczyt indeksu ZEW z Niemiec nie wypadł dzisiaj źle, ale też nie jest na tyle przełomowy, aby móc wpłynąć na trend.