Wsparciem dla procesu realizacji zysków na złotym były opublikowane dziś dane makroekonomiczne. Marcowy wzrost inflacji CPI w Polsce (4,1 proc.), podobnie jak dynamika wynagrodzeń (10,2 proc.), okazały się niższe od oczekiwań. Natomiast lutowy deficyt na rachunku obrotów bieżących (1,324 mld EUR), oczekiwania przekroczył, co również nie jest dobrą informacją dla złotego.
Osłabienie złotego w relacji do dolara i euro z pewnością byłoby nieco większe, gdyby nie wywołany danymi z USA oraz publikacją wyników kwartalnych przez Johnson & Johnson, wzrost apetytu na ryzyko.
W środę notowania złotego powinny podążać w ślad za zmianami globalnych inwestorów do ryzyka oraz notowaniami EUR/USD. Jednocześnie, ze względu na coraz większe wyprzedanie na wykresach USD/PLN i EUR/PLN może nasilać się tendencja do realizacji zysków. Proces ten jednak w najbliższym czasie nie przyjmie zbyt dużych rozmiarów. Póki co trend spadkowy na wykresach polskich par jest jeszcze zbyt mocny. Dlatego też każda większa korekta będzie wykorzystywana do kupna złotego.