Euro podrożało dziś do 1,5476 dolara z dzisiejszego minimum na 1,5329 dolara. Większość ruchu miała miejsce po godzinie 11-tej, a pretekstem do zwyżki stały się styczniowe dane o produkcji przemysłowej w strefie euro. Wzrosła ona o 0,9 proc. w relacji miesięcznej i 3,8 proc. w relacji rocznej, wobec oczekiwanego wzrostu o odpowiednio 0,3 proc. i 2,6 proc. Tak gwałtowna reakcja na te dane, które w przeszłości nie budziły większych emocji, wskazuje na duża siłę trendu wzrostowego na eurodolarze.

Gwałtowny wzrost kursu EUR/USD całkowicie neguje wypracowaną wczoraj przez podaż krótkoterminową przewagę. W tej chwili, bazując jedynie na analizie technicznej wykresów, oczekiwanie na większą spadkową korektę, która jeszcze wczoraj była prawdopodobna, jest bezzasadne.

Rośnie natomiast prawdopodobieństwo wybicia się eurodolara na nowe rekordowe poziomy. Przy prezentowanej obecnie przewadze popytu na wykresie EUR/USD, jeżeli przyjąć tylko że nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, należy być przygotowanym na zdecydowane przełamanie poziomu 1,55 dolara.

Wśród potencjalnych niespodzianek, jakie dziś mogą spotkać eurodolara, obok mitycznej skoordynowanej interwencji walutowej w celu osłabienia euro, jest jeszcze zaplanowane na godzinę 15:30 wystąpienie Jean-Claude-a Trichet-a i Alex-a Weber-a. Szef Europejskiego Banku Centralnego może zwrócić uwagę na mocne euro. To mogłoby wywołać realizację zysków. Nie można jednak wykluczać, że również zwróci on uwagę na problem inflacji, a wówczas byłby to impuls wzmacniający notowania wspólnej waluty.

O godzinie 11:51 kurs EUR/USD testował poziom 1,5456 dolara.