Zresztą, tak naprawdę trudno mówić, że fiasko projektu Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi Północnej to coś optymistycznego, nawet i dla politycznego mainstreamu. Ewentualny rząd techniczny będzie tylko przejściowy, potem przyjdą nowe wybory – a czy Włosi zmienią swoje zapatrywania? Problem odłożono w czasie, poza tym rosną problemy rządu Mariano Rajoya w Hiszpanii. 29 członków Partii Ludowej skazano niedawno w procesie o łapówkarstwo. W najbliższy piątek głosowane będzie wotum nieufności wobec rządu. Ostro rośnie rentowność 10-letnich obligacji hiszpańskich.

Tak więc eurodolar dotknął 1,16. Potem, do wieczora, poziom ten trochę skorygowano i teraz mamy 1,1625. 10-letnia linia spadkowa jest nadal aktywna. A my czekamy na kolejne dane makro, które pojawi się jutro i w następnych dniach. Kulminacja to piątkowe payrollsy w USA.

Złoty, złoty, złoty...

Złoty w gruncie rzeczy nie ma się aż tak źle w stosunku do euro, na EUR/PLN mamy bowiem 4,2980, a były notowane poziomy jeszcze niższe. Proces osłabiania polskiej waluty do wspólnej trochę przyhamował, choć nie przekreśla to ogólnej tendencji, o której od dawna piszemy i która stopniowo się realizuje.

USD/PLN jest na 3,6975, a chwilami był ok. trzy grosze niżej – rzecz jasna o poranku, przy eurodolarowych szczytach. Nie było dziś danych z Polski, pojutrze w programie mamy natomiast inflację CPI i dynamikę PKB za I kw. 2018.