Europejski Bank Centralny (EBC) w nie do końca zaskakującej dla nas decyzji usunął z komunikatu zdanie o możliwości zwiększenia skali programu skupu obligacji (QE), jeśli zajdzie taka potrzeba. Pozostały zapisy o długim utrzymywaniu niskich stóp procentowych oraz reinwestycji środków z posiadanych papierów (utrzymanie stabilnej sumy bilansowej) po jego wygaszeniu. Zmiana formy komunikacji z rynkiem została podjęta jednogłośnie.
EBC optymistycznie ocenia bieżącą kondycję gospodarki. Wzrost PKB jest szybszy, niż wcześniej sądzono. Wzmaga to przekonanie, że w średnim terminie inflacja powróci do celu (choć prognoza CPI na 2019 r. została obniżona z 1,5 do 1,4 proc.). Ryzyka dla wzrost gospodarczego są zbilansowane. Na niekorzyść oddziałują czynniki zewnętrzne, kurs walutowy oraz jednostronne działania protekcjonistyczne (odniesienie do ogłoszonych kilka godzin później przez D. Trumpa taryf celnych na stal i aluminium). EBC spodziewa się wzrostu PKB w 2018 r. o 2,4 proc. (w górę o 0,1 proc.). Na konferencji prasowej prezes M. Draghi znacząco „zmiękczył” nieco bardziej jastrzębie przesłanie komunikatu, niż powszechnie oczekiwał tego rynek. Zastrzegł, że wciąż nie można ogłosić zwycięstwa w walce z niską inflacją. Bank będzie nadal aktywny w prowadzeniu polityki pieniężnej.
Rynek początkowo przyjął komunikat EBC jako zachętę do zwiększenia zaangażowania w euro i dalszą wyprzedaż obligacji. Z czasem do głosu dochodzili sprzedający europejską walutę i kupujący bezpieczne papiery. Ostatecznie cena euro do dolara ukształtowała się na poziom niższym niż przed decyzją, podobnie jak rentowności niemieckich obligacji skarbowych. Kontynuowane są zatem tendencje, które spodziewamy się oglądać w dalszej części miesiąca.
Podane w nocy dane o inflacji CPI z Chin zaskakująco wysokie. Dynamika cen konsumpcyjnych podskoczyła w ubiegłym miesiącu do najwyższego poziomu od listopada 2013 r. Odczyt powoduje umocnienie juana, bo może zapowiadać ostrzejszą politykę pieniężną Ludowego Banku Chin. Zachowanie juana może krótkoterminowo wspierać złotego. Uważamy jednak, że marcowy spadek wartości polskiej waluty jeszcze się nie zakończył. Zmienność w okolicach posiedzenia Rezerwy Federalnej ulegnie istotnemu zwiększeniu. Spodziewamy się zaostrzenia tonu amerykańskiego banku centralnego. Dziś ważna przesłanka w kontekście przyszłości polityki pieniężnej Fed. Departament Pracy poda dane o wykreowanych miejscach pracy w lutym, stopie bezrobocia, dynamice wynagrodzeń, a także stopie zatrudnienia. Spodziewamy się solidnych wyników, które utwierdzą w przekonaniu, że zmiany w kierunku wzrostu stóp w USA nabiorą w tym roku tempa.