Seria posiedzeń banków centralnych z Europy (strefa euro, Anglia, Szwajcaria, Norwegia, Turcja) nie przyniosła zmiany stóp procentowych w żadnym z krajów. EBC podtrzymał stanowisko trwania programu QE co najmniej do września 2018 r. oraz stabilizacji oprocentowania długo po jego zakończeniu. Stop nie uległy zmianie (refinansowa 0 proc., depozytowa -0,4 proc.). Bank dostrzega wyraźniejsze sygnały trwałości ożywienia gospodarczego, które będzie sprzyjać powrotowi inflacji do celu (po przejściowym wyhamowaniu w najbliższych miesiącach). Nadal jednak, w ocenie banku, presja cenowa ze strony czynników popytowych pozostaje niska. Dlatego konieczny jest utrzymanie wysokiego stopienia akomodacyjności polityki pieniężnej.
W ocenie prezesa EBC M. Draghiego gospodarka znajduje się w solidnym pędzie („solid momentum”), a ekspansja jest szeroka i wielowarstwowa. Osiągnięcie celu inflacyjnego jest obecnie bliższe realizacji, niż jeszcze 2 miesiące temu. Bilans szans i zagrożeń dla koniunktury pozostaje zrównoważony. Zdaniem Włocha w przyszłym roku dojdzie do zamknięcia luki popytowej.
EBC spodziewa się wzrostu PKB w tym roku na poziomie 2,4 proc. (wobec poprzednio szacowanych 2,2 proc.), zaś w przyszłym o 2,3 proc. (w górę z 1,8 proc.). Rok później PKB ma wynieść 1,9 proc. Inflacja pozostanie w okolicach 1,5 proc. do 2019 r. Średni kurs euro do dolara wyniesie, wg banku, 1,17 w latach 2018-2020.
W reakcji na konferencję wspólna waluta osłabiła się. Próba przebicia się powyżej poziomu 1,1850 na EURUSD okazała się nieskuteczna. Sesja zakończyła się poniżej poziomu 1,18. Zwyżkę kursu z środowego popołudnia uważamy za tymczasową. Spodziewamy się zobaczyć mocniejszego dolara przed końcem roku i w styczniu. Złoty będzie w tym środowisku łagodnie tracił na wartości.