Co do tej drugiej informacji, to nie jest ona aż tak kluczowa, jak mogłoby się wydawać. Ważniejsze będzie to, co zrobi Senat. Tam Republikanie mają tylko dwa głosy przewagi, a do tego oni sami wyrażają stanowisko niekoniecznie przychylne wszystkim postulatom Trumpa. W Senacie duża część Republikanów chciałaby przeforsować np. opóźnienie wprowadzenia obniżki podatku CIT.

Cóż, na razie eurodolar wraca do 1,18 – 1,1810, choć w tym tygodniu bywał jeszcze wyżej. O 9:30 Mario Draghi wypowie się na konferencji Frankfurt European Banking Congress – zaś o 14:00 na tej samej konferencji wystąpi Jens Weidmann, szef Bundesbanku, znany z dość jastrzębiego nastawienia w kwestii eurolandowej polityki monetarnej. Poza tym o 10:00 mamy bilans płatniczy tegoż Eurolandu, zaś o 14:30 dane o budowie domów w USA i kanadyjską inflację CPI. O 16:30 poznamy wyprzedzający Conference Board dla Australii, o 17:00 indeks przemysłowy Fed z Kansas.

Na złotym

Polskie zatrudnienie i wynagrodzenie za październik: takie wieści ukażą się o godzinie 14:00. Będą one dość istotne, ale ważniejsze publikacje pojawią się w poniedziałek: produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna.

Na razie USD/PLN osuwa się poniżej 3,59 – po prostu generując odbicie ruchu z głównej pary. Na euro-złotym widzimy 4,24 i mniej, nie ma tu przełomu, konsolidacja 4,22 – 4,2530 obowiązuje od dawna. GBP/PLN jest na 4,75 – w środę był na 4,7125, ale np. czwartkowe dane o sprzedaży detalicznej na Wyspach wypadły dobrze, co mogło wzmocnić funta.