Dzisiejsza sesja zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Obok opublikowanych rano danych z Chin (produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, inwestycje w miastach w październiku) i Niemiec (PKB za III kw., finalny odczyt CPI za październik) przez cały dzień napływać będą ważne informacje z gospodarek USA (PPI), strefy euro (PKB, produkcja przemysłowa), Niemiec (ZEW) i W. Brytanii (CPI, PPI). Dzień uświetni natomiast panel Europejskiego Banku Centralnego „Wyzwania komunikacyjne w zakresie skuteczności polityki, odpowiedzialności i reputacji” we Frankfurcie. Uczestniczą w nim prezesi 4 największych banków centralnych świata (Fed, EBC, Bank Anglii, Bank Japonii) J. Yellen, M. Draghi, M. Carney oraz H. Kuroda. To doskonała okazja do przeprowadzenia skoordynowanej interwencji słownej na rynkach finansowych. O ile oczywiście jest taka wola. Jeśli tak, komunikat jaki najważniejsi bankierzy będą chcieli przekazać inwestorom może być, naszym zdaniem, tylko jeden: zacznijcie bardziej wyceniać ryzyko! Uwzględnijcie szybszy wzrost inflacji i wyższe ścieżki przyszłych stóp procentowych. Skalkulujcie wówczas racjonalnie ceny obligacji i porównajcie je w obowiązującymi na rynkach. Szukajcie realnej wartości spółek, a nie obietnic bez pokrycia.

Tego typu ostrzeżenie niesie ze sobą potencjał pogorszenia nastrojów oraz spadku apetytu na ryzyko na dobre kilka tygodni. Przejściowo skutkować może wzmocnieniem dolara oraz krótkoterminowo spadkami cen akcji. W średnim i dłuższym horyzoncie oznaczać natomiast będzie generalnie słabszą postawą obligacji (wzrost rentowności). Być może także przepływ pieniędzy w kierunku rynków towarowych i surowcowych. Z czasem także na rynek pieniężny.

Podobny w tonie komunikat bankierów centralnych bezpośrednio po jego wygłoszeniu byłby zapewne niekorzystny dla wycen aktywów krajów wschodzących. Oznaczałby groźbę wyższych kosztów finansowania zadłużenia, deficytów w obrotach bieżących i finansach państwa (wyższe stopy procentowe). Z drugiej strony, w horyzoncie kilku kwartałów dawał szansę na lepsze ceny produktów wytwarzanych przez te gospodarki (inflacyjna faza cyklu koniunktury, na rynkach korzystna dla surowców). To oczywiście wszystko nasze spekulacje. Przemówienia prezesów 4 głównych banków centralnych nie zdarzają się jednak często. Należy być przygotowanym na wzrost zmienności rynków w związku z tym wydarzeniem oraz w dalszej części miesiąca.