Tym niemniej eurodolar jest na pewno wyżej niż przy wczorajszych minimach, które wypadły znacznie poniżej 1,16. Otóż potem dolar stracił, zapewne na fali informacji z USA o tym, że republikańscy senatorowie postawią się Trumpowi i przeforsują opóźnienie we wdrażaniu reform podatkowych. Chodzi m.in. o to, by redukcję podatku od firm z 35 proc. do 20 proc. przełożyć na rok 2019, a nie przyszły.

O 8:45 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej we Francji za wrzesień, oczekuje się jej wzrostu o 0,7 proc. m/m. O 10:00 analogiczny odczyt pojawi się we Włoszech, prognozuje się +0,1 proc. m/m. O 10:30 przyjdzie czas na produkcję przemysłową i bilans handlowy Wielkiej Brytanii. Na razie GBP/EUR jest na 1,1270-75 – idzie w dół, jeszcze przed ósmą był przy 1,13. GBP/USD tak samo idzie z 1,3160 do 1,3120.

O godzinie 16:00 poznamy raport Uniwersytetu Michigan, w szczególności indeks główny, który ma wzrosnąć ze 100,7 pkt do 101 pkt.

Nasza waluta

Wczoraj Komisja Europejska podwyższyła – i to znacząco – prognozy dynamiki polskiego PKB na lata 2017 i 2018. To oczywiście pozytywna informacja, choć w sumie można się było jej prędzej czy później spodziewać.

Złotemu to w każdym razie nie szkodzi, a poniekąd i pomaga, nawet jeśli ostatnie wahania są konsolidacyjne i raczej zależne od szerokiego rynku. I tak np. na euro-złotym widzimy 4,2340, zaś na USD/PLN poziom 3,6380-85.