Jen był słabszy już w ubiegłym tygodniu, po tym jak sondaże wskazały na słabnącą pozycję konkurencyjnej partii burmistrz Tokio przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi (22. X) i umocnienie się pozycji obecnej koalicji rządowej premiera Shinzo Abe. Ucichł także temat Korei Północnej, chociaż nie można wykluczyć, że reżim wznowi próby rakietowe po tym, jak zakończy się tygodniowy Kongres Komunistycznej Partii Chin, który rozpoczyna się jutro.

Powrót fali umocnienia dolara (m.in. za sprawą spekulacji wokół możliwej nominacji prof. Johna Taylora na stanowisko szefa FED) sprawił, że sytuacja na wykresie USD/JPY zaczyna wyglądać bardziej „klarownie”. Uwagę zwraca wczorajsze odbicie się notowań od linii trendu wzrostowego rysowanej po dawnych dołkach z kwietnia i czerwca b.r. Wzrasta prawdopodobieństwo próby ataku na testowane już okolice oporu przy 113,00. Do „pełni szczęścia” brakuje tylko pozytywnych wskazań ze strony dziennych wskaźników.

Opublikowane dzisiaj o godz. 15:15 dane nt. wrześniowej produkcji przemysłowej wypadły nieco lepiej od oczekiwanych 0,2 proc. m/m (wzrost wyniósł 0,3 proc. m/m). Biorąc pod uwagę, że wrzesień był miesiącem huraganów, należy uznać to za niezły wynik.