Od nieudanej próby wyjścia ponad poziom 3,69 na parze USD/PLN złoty jest jedną z najmocniejszych walut świata. Zyskuje wyraźnie wespół z kilkoma innymi walutami krajów z relatywnie bezpiecznych, mocnych gospodarek emerging markets (Chile, Izrael, Węgry, Korea Płd.). Wzrosty złotego z ostatnich dni nadal traktujemy jako ruch korekcyjny spadków obserwowanych we wrześniu, a nie powrót do trwałego trendu aprecjacji. Spodziewamy się nawrotu słabości złotego w horyzoncie połowy IV kw.

Z punktu widzenia pozycji rodzimej waluty w ramach opłacalności inwestycji typu carry trades tj. wysokości oczekiwanych stóp procentowych, nie spodziewamy się, by w średnim terminie coś mogło zmienić się na korzyść złotego względem dolara. Wyskok inflacji CPI we wrześniu (potwierdzony wczoraj w finalnych danych GUS) był, wg naszych projekcji, przejściowy.

Spodziewamy się wyhamowania dynamiki cen na przełomie roku do ok. 2 proc. Przyspieszenie gospodarki w III i IV kw. do ok. 4,5 proc. jest już natomiast, jak się wydaje, w większości zdyskontowane przez rynek. Przybliżenie wyceny podwyżki stóp procentowych NBP przez rynek do października 2018 r. uważamy za przeszacowanie. Ruch stóp w górę będzie miał miejsce później.

Natomiast w USA gołębi ton przetaczający się przez opublikowane w środę „minutki” nie znajdzie, jak sądzimy, szerszego odzwierciedlenia w postrzeganiu sytuacji w polityce pieniężnej Fed. Nie powinien być także dostrzegalny w wypowiedziach przedstawicieli banku, które będą się pojawiać na przestrzeni najbliższych kilku tygodni. Dobra koniunktura gospodarcza w USA oraz rosnąca presja inflacyjna (z najnowszych danych widoczna w odczycie PPI w ujęciu bazowym za wrzesień) wymusi na Fed powrót z czasem do ostrzejszej retoryki i podwyżkę stóp o 25 pkt bazowych w grudniu.

Na dziś na godz. 14.30 zaplanowana jest jedna z najważniejszych publikacji dla oceny przyszłych wydarzeń w polityce monetarnej USA. Departament Handlu przedstawi wyniki inflacji CPI za wrzesień. Mediana prognoz wskazuje na wzrost cen o 0,6 proc. mdm i 2,3 proc. rdr – najszybszy od lutego br. W ujęciu bazowym CPI ma się zwiększyć, według ekonomistów, tylko nieznacznie do 1,8 proc. rdr (z 1,7 proc. w sierpniu). Każdy wynik wyższy niż wskazane wartości, szczególnie na wskaźniku bazowym, zwiększy presję na Fed i umocni dolara. Niższy przeciwnie, ale taki scenariusz oceniamy jako mniej prawdopodobny. Obok danych o CPI poznamy również dynamikę wzrostu sprzedaży detalicznej za ub. miesiąc (prog. 1,7 proc. mdm).