Dzisiaj na rynku ropy naftowej, zwłaszcza tej amerykańskiej, także może być nerwowo, czego przyczyną jest potencjał uderzenia kolejnego huraganu w rejonie Zatoki Meksykańskiej. Tropikalna burza Nate zbliżająca się do USA, już teraz doprowadziła do częściowego ograniczenia działalności niektórych podmiotów na rynku ropy naftowej. Nate zagraża przede wszystkim platformom wiertniczym na morzu, dlatego największe koncerny naftowe wstrzymały tamtejsze wydobycie ropy oraz wycofały pracowników z tych jednostek.
Możliwe rezultaty uderzenia kolejnego huraganu w tym rejonie świata mogą być różne. Jeśli ucierpią na tym tylko platformy wiertnicze, to tamtejsze wstrzymanie wydobycia ropy naftowej może pozytywnie przełożyć się na wzrost cen. Jeśli jednak dotknięte zostaną również rafinerie, to będzie to oznaczało mniejszy popyt na ropę naftową, co z kolei negatywnie wpłynie na ceny ropy naftowej. Ostateczny wynik będzie więc wypadkową tych czynników, a sytuacja w kolejnych godzinach i dniach może być dynamiczna.
ZŁOTO
Złoto na drodze do czwartej tygodniowej zniżki z rzędu.
W minionym tygodniu notowania złota kontynuowały złą passę. Cena żółtego kruszcu osuwa się w dół, oscylując obecnie tuż powyżej poziomu 1270 USD za uncję. Tym samym, o ile dzisiaj znacząco sytuacja się nie zmieni, notowania złota są na drodze do już czwartego tygodniowego spadku z kolei.
Dzisiaj faktycznie jest szansa na podwyższoną zmienność cen złota ze względu na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy, zaplanowaną na godzinę 14:30 polskiego czasu. Oczekiwania nie są wygórowane, ponieważ przejście huraganów Harvey i Irma zaburzyło w pewnym stopniu sytuację na rynku pracy w USA. Tak czy inaczej, jeśli dane będą słabsze od oczekiwań, to oddali się perspektywa grudniowej podwyżki stóp procentowych w USA, co może negatywnie wpłynąć na wartość amerykańskiego dolara i doprowadzić do odbicia cen złota w górę. Niemniej, w przypadku odwrotnego scenariusza lub danych zbliżonych do oczekiwań, cena złota powinna kontynuować zniżkę.