Być może już dziś czeka rynki niespodzianka?

O 14.30 amerykański Departament Handlu opublikuje najnowsze dane o inflacji CPI (za sierpień). Ponieważ sytuacja na rynku pracy jest w ostatnich kwartałach stabilna, zatrudnienie bliskie pełnemu, z punktu widzenia polityki pieniężnej prowadzonej przez Fed są to obecnie najważniejsze dane z gospodarki USA. Niosą ze sobą potencjał zmiany krótko i średnioterminowych tendencji na rynkach. Spodziewamy się, że w najbliższym czasie dynamika cen przyspieszy. Na taki scenariusz wskazuje 8 miesięcy osłabiania się dolara, a także, w mniejszym stopniu, zachowanie inflacji w skorelowanej z amerykańską, ale bardziej otwartej, a więc szybciej wykazującej pewne tendencje globalne, gospodarce Wielkiej Brytanii. Niewykluczone zatem, że już dziś dojdzie do niespodzianki i odczyt CPI będzie wyższy niż oczekiwany (ogółem 1,8 proc. rdr, bazowy 1,6 proc. rdr). Gdyby tak się stało, zarysowany od początku tygodnia trend odzyskiwania strat przez dolar przyspieszy. Wzrosną oczekiwania na ogłoszenie decyzji o zmniejszaniu sumy bilansowej Fed w najbliższą środę oraz na podwyżkę stóp w grudniu. Umocnienie dolara to nasz bazowy scenariusz na najbliższe miesiące.

Złoty osłabił się w środę przejściowo do najniższego poziomu od 3 tygodni w relacji do euro (>4,28) w reakcji na pogarszający się globalny sentyment dla walut wschodzących (EM) oraz kolejne niesprzyjające doniesienia lokalne. Wicepremier M. Morawiecki poinformował, że o spodziewanym mocnym wzroście deficytu budżetowego w ostatnich miesiącach roku. Do grudnia wydatki z kasy państwa mają przewyższyć dochody o 40-41 mld zł. Oznacza to spadek o 18-19 mld zł w stosunku do planu (59,3 mld zł). Jednak biorąc pod uwagę prawdopodobnie zrównoważony budżet po wrześniu, skala wzrostu, o ile faktycznie się potwierdzi, jest niespodziewanie dynamiczna.

Niejako wbrew temu, o czym poinformował wicepremier Morawiecki, agencja ratingowa Moody’s po raz kolejny pochwaliła Polskę poprawiając prognozy. Tym razem na 2018 r. Agencja szacuje wzrost PKB w przyszłym roku na 3,5 proc. wobec 3,1 proc. poprzednio. Spodziewa się, że deficyt sektora rządowego i samorządowego wyniesie 2,7 proc. PKB (spadek z 2,9 proc. w poprzedniej prognozie).

Dane handlowe z Polski za lipiec bliskie medianie prognoz. Deficyt na rachunku obrotów bieżących lekko w dół mdm (do -880 mln EUR), ale obrotów towarowych w górę (do -550 mln EUR). Zwraca uwagę wyraźny niższy niż się spodziewano wolumen obu kategorii. Eksport był niższy o 10,2 proc. mdm wobec konsensusu spadku o 8,3 proc., natomiast import spadł o 8,1 proc. wobec konsensusu spadku o 5,8 proc. Rok do roku odnotowano wzrosty, odpowiednio, o 10,7 proc. i 12,4 proc.