WIG20 otworzył się ostrożnie, nieco tylko powyżej wczorajszego 2513 pkt. Odczekał tu półtorej godziny po czym ruszył w górę bez specjalnego popytu. Po przekroczeniu 2530 pkt zabrakło już pary. Mimo dobrego otoczenia indeks zaczął się przeginać w dół. Podaż zaczęła się uaktywniać widząc małą szansę na wyższe ceny i zrealizowała swoje zyski. Wolumen podskoczył.
W końcówce narosła presja podażowa. Była to wyłącznie lokalna słabość. Szybko powróciliśmy na poziom 2500 pkt. Słabe były banki, spółki energetyczne i KGHM.
Efektem dzisiejszej sesji jest nieudane podejście do maksimów. Ma wydźwięk negatywny. Jednak powrót poniżej 2500 pkt wydaje się mniej prawdopodobny bez wyraźnej przyczyny z zewnątrz. Wydaje się, że czeka nas przedłużenie konsolidacji rozpoczętej 30 sierpnia. Część podaży zrealizowała dziś zyski i na jutrzejszej sesji zabraknie tych niedźwiedzi.