Tak więc rynek nadal nie za bardzo ufa dolarowi. Nic dziwnego: dość wspomnieć niedawne wypowiedzi Brainard czy Kaplana z Rezerwy Federalnej, które brzmiały cokolwiek gołębio. Trzeba obserwować sytuację i być niezwykle ostrożnym, jeśli chodzi o podwyższanie stóp, zwłaszcza w tym roku – tak to brzmiało.
Dziś mogliśmy poznać indeks PMI dla usług za sierpień: 56 pkt przy prognozie 56,9 pkt. A zatem to dość słaby rezultat. ISM dla tego samego sektora po prostu wpisał się w założenia, notując 55,3 pkt.
Ciekawszy był dziś wątek Kanady. Oto bowiem Bank Kanady, wbrew oczekiwaniom rynkowym, ogłosił o 16:00 podwyżkę głównej stopy procentowej z 0,75 proc. do 1,00 proc. CAD/USD podskoczył wtedy z 0,8050 do 0,8220. CAD/EUR podniósł się z 0,6750 do 0,6885. Komunikat Banku mówi o tym, że dane gospodarcze są bardzo dobre i stąd istnieje możliwość zacieśniania polityki.
Na złotym
Rzadko wspominamy o parze CAD/PLN, ale oczywiście dziś warto o niej powiedzieć. Ruch w górę podbił wykres z okolic 2,8640 do 2,9245. Oczywiście para była tak wysoko czy nawet nieco wyżej w lipcu, ale w ostatnich dniach schodziła niżej, pod koniec sierpnia notowano w minimach 2,8285.
Na euro-złotym widzimy z kolei wstępne potwierdzenie wsparcia przy 4,2320-30, acz bardziej sensowne byłoby powiedzenie, że chodzi o linię wzrostową po minimach z maja i lipca. USD/PLN lokuje się na 3,5640. Maksima z ostatnich dni to ok. 3,60, minima to 3,53 – w takim zakresie możemy się w razie czego poruszać.
RPP oczywiście nie zmieniła stóp w Polsce. Ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego jest zdaniem RPP ograniczone. Wzrost aktywności gospodarczej jest stabilny. Na razie niskie stopy mają sprzyjać utrzymaniu gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu – niemniej wiemy skądinąd, o czym pisaliśmy dziś i wczoraj, że są w RPP osoby, których stanowisko jest bardziej jastrzębie niż postawa Adam Glapińskiego. Ten ostatni, szef NBP, chciałby utrzymać niskie stopy także przez cały rok 2018.