Dynamicznego odreagowania wzrostowego w przypadku polskiego złotego trudno się dzisiaj spodziewać, zważywszy na ogólnoświatowe nastawienie risk-off na początku bieżącego tygodnia i związaną z nim ucieczkę kapitału w kierunku tzw. „bezpiecznych przystani” (widać ją chociażby po zachowaniu kursów USD/JPY oraz USD/CHF).

Warto również mieć na uwadze fakt, że dzisiejsza sesja na globalnych rynkach finansowych odbywa się pod nieobecność inwestorów amerykańskich i kanadyjskich ze względu na obchodzony w tych krajach Dzień Pracy. To oznacza, że silniejsza reakcja na weekendowe działania Korei Północnej może być widoczna dopiero jutro. Natomiast dzisiaj kalendarz danych jest relatywnie ubogi, a dla Polski praktycznie pusty, co oznacza, że PLN pozostanie pod dominującym wpływem sytuacji na rynku globalnym.

Dzisiaj rano notowania USD/PLN delikatnie rosną, przekraczając poziom 3,58, jednak wciąż tkwiąc w wyraźnym średnioterminowym trendzie spadkowym. Lepiej radzi sobie kurs EUR/PLN, gdzie po nerwowym, ale konsolidacyjnym poprzednim tygodniu dzisiaj rano widzimy odbicie w górę do okolic 4,2560.