Później podczas konferencji prasowej szef ECB przyznał, że członkowie Rady Prezesów byli zgodni w tym, aby nie dokonywać zmian w komunikacie, ale i też, aby nie sygnalizować, kiedy ewentualne zmiany w programie QE mogłoby zostać omówione. Powtórzono też sformułowanie o tym, że stopy procentowe zostaną utrzymane na obecnych, niskich poziomach przez dłuższy czas, co po raz kolejny ucina spekulacje, jakoby ECB mógłby zdecydować się na podwyżkę stopy depozytowej przed zakończeniem programu QE.
Co dalej? W dzisiejszym wystąpieniu Draghiego pojawiła się wzmianka o tym, że odczyty inflacji mogą być zaniżane przez ceny energii, a w średnim terminie trendy wzrostowe powinny zostać utrzymane. To mogłoby sugerować, że ECB podchodzi do ostatniego cofnięcia się wskaźników CPI po wcześniejszych zwyżkach, jak do krótkoterminowej korekty. Tym samym należy oczekiwać, że ECB jesienią (najpewniej we wrześniu) omówi kwestie związane z dalszą skalą programu QE. To jednak powoduje, że wtedy rynek będzie narażony na większą zmienność w przypadku ewentualnego rozczarowania. Warto będzie też uważnie przyglądać się najbliższym danym makro.
Wykres przebiegu inflacji CPI i CPI Core dla strefy euro w ujęciu r/r za ostatnie 5 lat, źródło: Tradingeconomics.com
Po słowach Draghiego powróciły dobre nastroje na euro. Na parze EUR/USD podeszliśmy pod maksima sprzed dwóch dni (1,1582), ale nie zostały one naruszone. Niemniej kluczowy opór to dopiero rejon 1,1615 (szczyt z maja ub.r.).