O 8:45 poznamy dynamikę PKB Francji za I kw. 2017, odczyt rewizyjny. O 9:00 przyjdzie czas na PMI dla przemysłu i usług tejże Francji, o 9:30 analogiczne publikacje napłyną z Niemiec, o 10:00 poznamy je w wersji dla całej Strefy Euro. Godzina 15:45 przyniesie nam PMI dla przemysłu i usług Stanów Zjednoczonych. Wieczorem, o 20:00, wypowie się Jerome Powell z Rezerwy Federalnej, w międzyczasie poznamy jeszcze dane o sprzedaży nowych domów w USA (o 16:00).
Na razie eurodolar jest na poziomie 1,1165 i trochę idzie w górę. Nie musi to jeszcze oznaczać, że perspektywa silniejszego dolara została całkowicie zniwelowana. Generalnie nie wykluczamy jej, ale i tak wierzymy, że ostatecznie potwierdzi się jeszcze generalny trend wzrostowy, aktywny od początku roku. Teoretycznie jednak może to nastąpić po wcześniejszych konsolidacjach i korektach, tak więc nasza perspektywa jest ogólna i raczej w horyzoncie tygodni czy miesięcy niż dni. Poza tym nie jest pewne, czy gracze podbijający wartość euro pokonają linię 1,13 – pewnie wymagałoby to jakichś jastrzębich sygnałów z EBC. Na razie wiemy przynajmniej tyle, że względna jastrzębiość Fed, niejako zadeklarowana na ostatnim posiedzeniu, stoi pod znakiem zapytania. To znaczy: oficjele tacy jak Evans czy Harker przyjmują w odniesieniu do podwyżek stóp i zacieśniania bilansu postawę typu "tak, ale...". I to "ale" powinno być chyba pogrubione. Wprowadza to trochę zamieszania na rynku, bo przecież równocześnie "dot-chartsy" Fed wskazują na to, że w FOMC zakłada się, iż jeszcze jedna podwyżka w tym roku nastąpi.
Na złotym
O 14:00 poznamy wskaźniki koniunktury gospodarczej dla Polski za czerwiec – w przemyśle, handu detalicznym, usługach i budownictwie. To ciekawe dane, acz walutą zazwyczaj wcale nie wstrząsają.
Na razie euro-złoty pozycjonuje się na 4,2325. Na dolar-złotym mamy 3,79. Nasza waluta jest więc generalnie osłabiona w porównaniu z najlepszymi poziomami sprzed paru tygodni, ale też i trochę silniejsza niż w minionych dniach, jeśli brać pod uwagę maksima. Dane gospodarcze nadal są – w ogólności – sprzyjające, np. mamy rekordowo niski deficyt budżetowy, o czym wczoraj poinformowano.