Podjęta została decyzja o rewizji oczekiwań na II kwartał z 3,6 proc. do 4,1 proc. w ujęciu zanalizowanym, co pokazuje tylko, że FED mówiąc o tym, że spowolnienie w I kwartale jest przejściowe, miał rację.

To wszystko nie wpływa jednak na dolara, który dzisiaj wyraźnie traci na wielu ustawieniach. Aby to się zmieniło, na rynek musiałyby napłynąć dane sugerujące mocniejszą presję inflacyjną w najbliższych miesiącach, co dałoby preteksty do spekulacji nt. większej liczby podwyżek stóp procentowych w tym roku (obecnie rynek wycenia łącznie trzy ruchy, chociaż po słabszych danych nt. sprzedaży detalicznej i inflacji CPI z zeszłego tygodnia, pojawiły się obawy, że mogą być zaledwie dwa).

Na wykresie koszyka FUSD mamy wybicie nowego dna w cyklu spadkowym rozpoczętym na początku bieżącego roku. Potwierdza to też scenariusz ruchu powrotnego do złamanej ważnej linii trendu, jaki miał miejsce w ubiegłym tygodniu.

Dzisiaj jednym z największych wygranych jest EUR/USD, którego wsparły informacje z wczorajszego spotkania Emmangeliny (Merkel + Macron), dzisiejsze dane ZEW, a także utrzymujące się spekulacje nt. możliwych działań ECB w najbliższych miesiącach. Zbliżamy się jednak do ważnego oporu przy 1,1120 (m.in. górne ograniczenie tygodniowego kanału wzrostowego), co może prowokować do technicznej korekty ruchu.