W ostatnich dniach złoty nie reagował na pozytywne zmiany zachodzące w większości na walutach emerging markets. Ale kiedy te zaczęły się wczoraj osłabiać, stracił wyraźnie na wartości. Kurs EUR/PLN powrócił w rejon najwyższego poziomu od miesiąca (4,26), zaś USD/PLN zniwelował ponad połowę spadków, których doświadczył na poświątecznej sesji we wtorek.

Polskiej walucie nie pomogły optymistyczne prognozy PKB i poziomu zadłużenia państwa w ciągu najbliższych 3 lat w przesyłanej przez ministerstwo finansów do Brukseli Aktualizacji Programu Konwergencji. Nie wsparła jej również informacja o najwyższej od czerwca dynamice wzrostu wynagrodzeń w Polsce (drugi najlepszy wynik od 5 lat), co mogłoby rozbudzić oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przed końcem roku. Dziś kolejna seria danych z polskiej gospodarki za marzec (produkcja przemysłowa, inflacja PPI, sprzedaż detaliczna). Złotego nie zdołały także wesprzeć bardzo dobra sesja na warszawskiej giełdzie oraz utrzymujący wysoki popyt na rodzime obligacje. Kursy są we wzrostowej fazie i pozostaną w niej do pierwszych dni maja, co oznacza, że złoty będzie w najbliższych tygodniach nadal tracił na wartości. Dziś dojdzie do próby wybicia się kursu EUR/PLN ponad 4,26.

EURPLN: Najwyższe zakończenie dnia od 24 marca. Kurs dotarł w rejon maksimów z 4 kwietnia i choć lekko skorygował w dół, pozostaje powyżej 4,2500, czyli tam, gdzie miały miejsce najwyższe zamknięcia sesji na przestrzeni ostatnich 4 tygodni. Osłabienie złotego będzie kontynuowane. Spodziewamy się ataku na 4,26. Jeśli okaże się skuteczny, rynek szybko przesunie się w rejon 4,28, czyli tam, gdzie będzie można dokonać bieżącej sprzedaży.

EURUSD: Kurs tylko nieznacznie skorygował i pozostał powyżej 1,07. Dalsze zwyżki są mało prawdopodobne. Spodziewamy się, że w najbliższych godzinach dolar zyska na wartości. Przełoży się to m.in. na powrót kursu USD/PLN do 4,00. EUR/USD będzie teraz kierował się na 1,0670.