Wtorkowa sesja na giełdzie w Nowym Jorku przyniosła największy spadek indeksu S&P500 od września (-1,25 proc.). Kontynuowana była spadkowa tendencja rynkowych stóp procentowych uwidoczniona po decyzji Fed. Krzywa rentowności lekko się spłaszczyła. Nastąpiło dalsze osłabienie dolara. Jeśli chodzi o akcje stało się zatem to, czego oczekiwaliśmy od początku roku. Z końcem marca nastąpiło znaczne pogorszenie nastrojów inicjujące, naszym zdaniem, silniejszą przecenę, która będzie miała miejsce na przełomie I i II kw. br. Odwrócenie dotychczasowych trendów odbije się negatywnie na wycenie złotego, który w kwietniu straci na wartości wobec większości walut. Obecnie, po ostatnich wzrostach, także do amerykańskiego dolara.
Brytyjski funt wzrósł do najwyższego poziomu od początku miesiąca, podobnie jak rentowności obligacji i oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych Banku Anglii (BoE), w reakcji na mocny wzrost inflacji. Wskaźnik CPI w Wielkiej Brytanii wzrósł do 2,3 proc. r/r – najwyższego poziomu od września 2013 r. – a inflacja bazowa podskoczyła do 2,0 proc. r/r. Przekroczony został tym samym cel inflacyjny banku centralnego. Sugeruje to silnie procykliczny charakter działań BoE po decyzji o Brexicie. Komentując dane prezes bank M. Carney zaapelował do uczestników rynków, by nie wyciągali zbyt pochopnych wniosków z jednorazowych danych. Ekonomiści spodziewają się jednak, że inflacja będzie dalej przyspieszać i wzrośnie powyżej poziomu 3 proc. pod koniec br. BoE nie pozostanie bierny i zanim to nastąpi przynajmniej raz podniesie w tym roku stopy. W naszej ocenie stanie się to w III lub najpóźniej na początku IV kw. br. (podwyżka o 25 pkt do 0,5 proc.).