Rentowności polskiego długu wynoszą: 3,838% w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek nowego tygodnia handlu nie przyniósł znaczących zmian na wycenie PLN – lekkie umocnienie złotego z początku sesji w Europie zostało później skorygowane podczas zwyczajowych godzin obrotu w USA (zwyczajowych, gdyż poniedziałek był dniem wolnym od handlu w USA). W dalszym ciągu wycena PLN tkwi w ramach lokalnych konsolidacji, czekając na mocniejszy impuls z rynku bazowego. Obecnie wydaje się, iż głównym czynnikiem kreującym nastroje w Europie są zbliżające się wybory we Francji, Holandii oraz Niemczech. W centrum uwagi znajduje się obecnie „wyścig prezydencki” we Francji, gdzie ewentualne zwycięstwo Marie Le Pen traktowane jest jako czynnik ryzyka dla stabilności Strefy Euro. Lokalnie pojawił się ponownie temat Grecji, jednak wydaje się, iż w świetle zbliżających się wyborów europejscy decydenci nie pozwolą aby problem ten przerodził się w kryzys, sam spór zakończy się porozumieniem z wierzycielami. Niemniej potencjalne podbicie wyceny dolara (na bazie słabości euro oraz spekulacji pod FED) może szkodzić walutom EM w najbliższych tygodniach.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z rynku krajowego. RPP odbędzie jednodniowe posiedzenie, bezdecyzyjne. GUS zaprezentuje dane dot. koniunktury w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach za luty. Wydarzeniem sesji będzie jednak seria publikacji indeksów PMI dla Europy oraz USA. W drugim przypadku należy jednak pamiętać, iż inwestorzy większą uwagę przykładają do odczytu ISM.

Z rynkowego punktu widzenia na parach związanych z PLN nie doszło do zmiany układów technicznych – w dalszym ciągu krótkoterminowo notowania znajdują się w ramach konsolidacji. W średnioterminowym ujęciu w dalszym ciągu tkwimy w ramach impulsu korekcyjnego ponad 20-gr umocnienia PLN z ostatnich tygodni.