Jego potencjał aprecjacji w krótkim terminie powoli się wyczerpuje.

Świetny raport z amerykańskiego rynku pracy za styczeń. Gospodarka w pełni wykorzystuje zasoby siły roboczej. Liczba etatów stworzonych poza rolnictwem zwiększyła się w ubiegłym miesiącu o 227 tys. (najwięcej od września). W sektorze prywatnym wykreowano 237 tys. etatów, co jest trzecim najlepszym wynikiem z ostatnich 12 miesięcy. Stopa bezrobocia utrzymała się w styczniu poniżej 5 proc. (4,8 proc. wobec 4,7 proc. na koniec roku). Udział zatrudnionych do populacji ogółem (participation rate) wzrósł do 62,9 proc., a stopa zatrudnienia (employment ratio) do 59,9 proc. Liczba Amerykanów pozostających poza rynkiem pracy (m.in. ponownie rejestrujący się w urzędach pracy) spadła o rekordowe 736 tys. Liczba miejsc pracy w pełnym wymiarze godzin wzrosła o 457 tys. do rekordowego w historii poziomu 124,7 mln, zaś w niepełnym (z powodów pozagospodarczych) obniżyła się o 490 tys. (20,5 mln, najniżej od kwietnia).

Jedynym mankamentem piątkowych danych jest podtrzymanie łagodnej presji na wzrost płac. Średnie wynagrodzenie godzinowe zwiększyło się w ubiegłym miesiącu zaledwie o 0,1 proc. m/m, a w porównaniu do stycznia ub. r. wzrosło o 2,5 proc. To mniej niż zakładano (2,8 proc.) i najwolniejsza dynamika od 10 miesięcy. Presja ze strony rosnącego popytu na pracę nie ujawniła się także w liczbie przepracowanych w tygodniu godzin (34,4, bez zmian m/m).

Brakiem bezpośredniego zagrożenia dla inflacji ze strony płac, a co za tym idzie brakiem konieczności szybszego zacieśniania polityki pieniężnej Fed, tłumaczyć można negatywną reakcję na dolarze i spadek rynkowych stóp bezpośrednio po publikacji danych. Częściowo przyczynić mogły się do tego także gołębie komentarze członka Fed Ch. Evansa („stopy należy podnosić powoli, by wesprzeć wzrost gospodarczy”), które pojawiły się krótko po odtajnieniu raportu, choć krotko po nim wypowiedział się innych reprezentant Rezerwy Federalnej J. Williams, zdaniem którego 3 podwyżki stóp w tym roku to racjonalne przypuszczenie i że widzi podstawy do ich podniesienia już na najbliższym posiedzeniu.

Prawdopodobieństwo podwyżki na marcowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej spadło bezpośrednio po publikacji danych do najniższego poziomu od 2 miesięcy. Wynosi obecnie zaledwie 28 proc. Na majowym 45,5 proc. Indeks dolara utrzymuje się poniżej poziomu 100 pkt, a kurs EUR/USD blisko najwyższych wartości od początku grudnia. Dolar nie znalazł zatem wsparcia w pozytywnych danych z kluczowego obszaru gospodarki. Spodziewamy się jednak, że w tym, a najpóźniej w przyszłym tygodniu w ramach ruchu korygującego ostatnią falę spadków, odrobi część strat do większości odpowiedników z G7, także do euro.