W inaugurującym urzędowanie przemówieniu w Waszyngtonie 45. prezydent USA D. Trump powtórzył gotowość odnowienia infrastruktury transportowej Stanów Zjednoczonych, co z fundamentalnego punktu widzenia podtrzymywać będzie presją na długoterminowe wzmocnienie amerykańskiej waluty. „Zbudujemy nowe drogi i autostrady, i mosty, i lotniska, i tunele, i kolej w całym naszym wspaniałym kraju” – stwierdził Trump. Podtrzymał także stanowisko chęci renegocjacji porozumień o wolnym handlu i zapowiedział, że interes Stanów Zjednoczonych będzie pod każdym względem nadrzędnym celem. „Kupuj amerykańskie, zatrudniaj Amerykanów” – krótko podsumował priorytety swojej administracji.

Póki co dolar na wystąpienie nowego prezydenta zareagował osłabieniem. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,0740 – najwyższego poziomu od 8 grudnia i dnia posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. W krótkim terminie, tj. najbliższych 1-2 miesięcy spodziewamy się kontynuacji tej tendencji. Nie oznacza to jednak, że taki będzie kierunek zmian w perspektywie średnio- i długoterminowej (powyżej pół roku). Realizacja polityki zwiększonych nakładów ze strony polityki fiskalnej generuje konieczność zastosowania wyższych stóp procentowych w zestawie policy mix (monetarna i fiskalna). W tej sytuacji zasadnym jest oczekiwać, że w horyzoncie 2-3 lat oprocentowanie Fed będzie się zwiększać w tempie szybszym, niż dotychczas. To w naturalny sposób wspierać będzie amerykańską walutę. Najbliższy rok to jednak w naszej ocenie maksymalnie 2 podwyżki. Na efekty działań nowej administracji na koniunkturę gospodarczą trzeba będzie poczekać co najmniej do 2018 r. Dlatego w perspektywie I poł. roku dolar nie jest, jak wskazuje większość, zdeterminowany by się dalej umacniać. Po przełamaniu 1,0710/20 najbliższym celem stał się poziom 1,0860.

Tydzień pod względem publikacji i wydarzeń gospodarczych zapowiada się spokojnie. Dziś odczytów, które mogłyby stać się katalizatorem zmian na rynkach. Jutro wstępne wyniki ankiet PMI dla przemysłu i usług w strefie euro. W środę indeks nastrojów w biznesie w Niemczech (Ifo). Dopiero w piątek ważniejsze publikacje ze Stanów Zjednoczonych (m.in. PKB).