Wydarzeniem przedostatniej sesji 2016 r. była decyzja władz monetarnych Chin o zmianach w (ważonym udziałem w handlu) koszyku kursu walutowego. Od nowego roku dodanych zostanie 11 walut krajów wschodzących (w tym złoty z wagą 0,066 proc.), co zmniejszy z 26,4 do 22,4 proc. udział waluty USA. Zmiana oznacza, że w sytuacji dalszej aprecjacji dolara, dla zachowania stabilnego kursu w relacji do koszyka (cel władz monetarnych), juan nie będzie musiał umacniać się istotnie do pozostałych walut. Już wcześniejsza decyzja z grudnia 2015 r. wprowadzająca koszyk miała na celu odwrócenie uwagi od kursu USD/CNY, na którym wzrosty trwają niemal nieprzerwanie już od 3 lat. Dalsze osłabienie juana nie jest obecnie na rękę władzom w Pekinie.
Decyzja Chin odbierana jest powszechnie jako próba zachowania pozorów stabilności lokalnej waluty w okresie, w którym kurs USD/CNY ociera się o psychologiczną barierę 7 juanów za dolara – poziomu nieobserwowanego od 8 lat. W 2016 r. osłabiła się w najszybszym tempie od 20 lat. To niepokojące zjawisko i poważne zagrożenie dla stabilności finansowej Państwa Środka. To w dolarach zadłużone są (nadmiernie!) chińskie firmy i sektor bankowy, a udział tych kredytów w całości zadłużenia tamtejszych spółek zdecydowanie przekracza wagę dolara w koszyku FX.
W naszej ocenie juan będzie w przyszłym roku nadal tracił na wartości. Obserwowana na USD/CNY tendencja może jeszcze przyspieszyć. W pesymistycznym scenariuszu spodziewamy się, że kurs przekroczy poziom 7,50 – najwyższy od 2007 r. – wchodząc w paraboliczny wzrost kulminujący jakąś formą kryzysu w Państwie Środka przed końcem obecnej dekady.
Realizacja tej pesymistycznej prognozy oznaczałaby zapewne nadal słabe zachowanie złotego i innych walut emerging markets w nadchodzącym roku. Wahania juana skorelowane jest z wyceną szeroko pojętych walut gospodarek wschodzących. Nadzieją, ale raczej w krótkim i średnim, a nie długim terminie, jest wyhamowanie aprecjacji waluty USA w I poł. 2017 r., czego oczekujemy. Wydaje się, że prognozy, co do jego dalszego umocnienia narosły już zbyt mocno i głębsza korekta wynosząca EUR/USD powyżej poziomu 1,10 jest wysoce prawdopodobna.