Rentowności polskiego długu wynoszą 3,53% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynku PLN prezentowało się zaskakująco ciekawie. Przez większą część handlu w Europie oraz USA złoty pozostawał relatywnie słaby testując minima z dnia poprzedniego. Częściowo ruchy te tłumaczyć można był mocniejszym dolarem, ale również kwestią długu. Rentowności polskich papierów zmierzały na północ, co tłumaczone jest obawami przed zwiększoną podażą w kolejnych miesiącach. Ostatecznie jednak zamknięcia świec dziennych wypadają zgoła inaczej – widoczna była m.in. próba rozegrania spadków na USD/PLN. Było to wynikiem dziwnego zachowania eurodolara po północy, gdzie najprawdopodobniej na bazie małej płynności kwotowania eurodolara wystrzeliły na 14-tygodniwe maksima. Ostatecznie jednak ruchy te (zarówno na EUR/USD jak i PLN) zostały skorygowane. Bazując na obecnej aktywności rynku i braku istotniejszych wydarzeń oraz publikacji makro możemy założyć, iż PLN zakończy rok powyżej 4,40 EUR/PLN oraz w okolicach 4,2 PLN za dolara amerykańskiego.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane dot. szybkiego szacunku inflacji CPI za grudzień. Rynek spodziewa się podbicia wskaźnika r/r do 0,5% co oznaczałoby zakończenie 2-letniego okresu deflacji w Polsce. Dodatkowo otrzymamy dziś kwartalne dane dot. salda rach. Bieżącego, gdzie oczekiwany jest deficyt na poziomie -1800 mln EUR. Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na publikację dot. CPI, jednak z uwagi na skrócony handel (m.in. w UK) sama reakcja na dane może być ograniczona. Na szerokim rynku mamy jeszcze popołudniowe wskazanie Chicago PMI za grudzień z USA.

Z rynkowego punktu widzenia wczorajsze podbicie zmienności nie zmieniło znacząco układów technicznych na parach związanych z PLN. EUR/PLN oscyluje powyżej 4,40 PLN, podczas gdy USD/PLN przetestował wsparcie na 4,16 PLN.