Zmienność na rynkach finansowych jest nadal podwyższona, ale widać oznaki stabilizacji. Popyt i podaż zaczynają się wyrównywać. Obligacje przestały być gwałtownie wyprzedawane, rynkowe stopy procentowe dynamicznie rosnąć. Waluty emerging markets w większości nie ustanowiły wczoraj nowych dołków. Złoty wykazywał jeszcze względną słabość w stosunku do odpowiedników z koszyka. Kurs USD/PLN pozostaje w rejonie szczytów, podczas gdy wiele cross’ów z Europy Środkowej czy Am. Łacińskiej się od nich oddaliło. Dotyczyło to także południowoafrykańskiego randa. Gorzej zachowywała się jedynie ukraińska hrywna.
Słabość złotego można próbować tłumaczyć lokalnymi uwarunkowaniami. Nie była ona jednak raczej wynikiem gorszego od prognoz odczytu PKB za III kw., ponieważ równie słabe wyniki odnotowały gospodarki Węgier, Czech czy Rumunii. Inwestorzy mogą wykazywać ostrożność w powrocie na nasz rynek m.in. z powodu obaw związanych z zapowiadanym na dziś obniżeniem wieku emerytalnego.
Rynek zupełnie zignorował natomiast, ważną z punktu widzenia ocen wiarygodności Polski przez agencje ratingowe, informację o dobrej realizacji budżetu państwa za 10 pierwszych miesięcy 2016 r. Deficyt w tym okresie okazał się o 8,5 mld zł niższy, niż przed rokiem i wyniósł zaledwie 45 proc. planu na cały rok. Podobnie jak to ma miejsce w przypadku danych o PKB, ma to związek z zahamowaniem wielu inwestycji infrastrukturalnych w okresie przejściowym między kolejnymi perspektywami unijnego budżetu. Spowolnienie gospodarki PKB nie powinno, według naszych prognoz, przedłużyć się poza 2016 r. (dołek dynamiki w IV kw. br.). Z początkiem nowego roku wzrost gospodarczy będzie przyspieszał i w całym 2017 r. osiągnie poziom 3,0-3,5 proc.
Świetne dane z amerykańskiej gospodarki - o sprzedaży detalicznej za październik - podtrzymały wysoką pozycję dolara (i oczekiwania na podwyżkę stóp proc. w grudniu). Kurs EUR/USD pozostał w rejonie wczorajszych minimów, zaś indeks amerykańskiej waluty (DXY) dotarł do linii ostatnich szczytów – tych, przy których znajdował się, kiedy eurodolar testował dołki konsolidacji (1,0550). Trwałe przełamanie poziomu 100,4 wyniesie dolara na kilkuletnie maksima, co podtrzyma presję na wyprzedaż aktywów i walut EM. Zakładamy, że choć próby wybicia się indeksu ponad tę barierę czy nawet fałszywego sforsowania są wysoce prawdopodobne, nie oczekujemy, by było ono trwałe i przedłużyło falę aprecjacji dolara. Liczymy na niespodziankę na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego (EBC) 8 grudnia (wydłużenie QE z mniejszą kwotą lub na okres krótszy, niż się oczekuje), co zmieni krótkoterminowo układ sił na EUR/USD.