Zgodnie z oczekiwaniami Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie 0,25-0,5 proc. wzmacniając jednocześnie przekaz wskazujący na gotowość ich podniesienia w grudniu. „Warunki do wzrostu oprocentowania umocniły się, jednak Komitet pragnie uzyskać kolejne dowody na zmierzanie kontrolowanych wielkości do celu”, napisano w komunikacie. Pominięto stwierdzenie z września o tym, że inflacja pozostanie w najbliższym czasie na niskim poziomie z powodu obniżek cen energii, zaś dodano o tym, że rynkowe wskaźniki presji inflacyjnej podniosły się (choć pozostają niskie). Spośród głosujących tym razem dwóch przedstawicieli nie zgodziło się z decyzją o utrzymaniu stóp (E. George i L. Mester). E. Rosengren opowiedział się po stronie większości. Reakcja rynków była wyważona. Na parkietach akcji kontynuowano spadkową tendencję widoczną od początku tygodnia, która wynika jednak bardziej z niepewności związanej z wyborami prezydenckimi, a nie tym, co stanie się ze stopami procentowymi. Dolar lekko się umocnił, ale kursy w większości pozostały w paśmie wahań z godzin handlu przed ogłoszeniem decyzji Fed. Najbliższe 2-3 sesje to ostatnie przetasowania przed wtorkowym głosowaniem Amerykanów.

Aktywność polskiego przemysłu rosła w październiku w tempie najwolniejszym od 2 lat – wynika z danych Markit. Indeks PMI dla sektora wytwórczości nieoczekiwanie spadł aż o 2 pkt do 50,2 pkt wypadając tylko nieznacznie powyżej poziomu oddzielającego rozwój od pogorszenia sytuacji. Dane mocno popsuły nastroje na warszawskim parkiecie, którego główny indeks odnotował najsilniejsze spadki w Europie. Osłabił się także złoty, który w relacji do zyskującego na świecie euro oddał całość zysków z początku tygodnia. Rodzime obligacje zachowywały się stabilnie. W naszej ocenie październikowe załamanie ma przejściowy charakter, tak jak to miało miejsce w lipcu. Dane Markit dotyczące Polski, ze względu na dość dużą zmienność z miesiąca na miesiąc, nie mają jeszcze tej renomy, wartości prognostycznej i siły oddziaływania, jak podobne dane dla Europy czy wskaźniki ISM dla Stanów Zjednoczonych. Spodziewamy się odbicia indeksu w listopadzie. Tym bardziej, że odczyt podobnego wskaźnika dla strefy euro wzrósł w październiku, według ostatecznych danych, do najwyższego poziomu od 2,5 lat (od lutego 2014 r.).

Dziś ważna dla funta decyzja w sprawie stóp procentowych Banku Anglii (BoE). Po sierpniowej obniżce oprocentowania i zapowiedzi dalszego cięcia pod koniec roku sporo się zmieniło. Funt jeszcze bardziej się osłabił poprawiając konkurencyjność cenową eksportu, a wyniki gospodarki po decyzji o opuszczeniu Unii okazały się generalnie lepsze niż się spodziewano. To postawiło BoE w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o zasadność obniżania kosztu pieniądza. Coraz więcej analityków spodziewa się, że do końca roku stopy pozostaną jednak na obecnym poziomie 0,25 proc.