... które obecnie wynosi 60 proc., niż możliwość samej podwyżki już teraz), a pośrednio też wyników listopadowych wyborów prezydenckich w USA – tajemnicze zapalenie płuc Hillary Clinton raczej nie pomoże jej w walce z Donaldem Trumpem, którego ewentualna wygrana nie była obecnie wyceniana przez rynki (czekać nas będzie okres podwyższonej zmienności).

Tym samym złoty nadal wymazuje zdobycze z zeszłego tygodnia, kiedy to zyskał dzięki bardziej „jastrzębiej” postawie Rady Polityki Pieniężnej – podczas konferencji prasowej ucięto spekulacje nt. ewentualnej dyskusji o obniżce stóp procentowych. Ostateczne dane nt. inflacji CPI za sierpień, jakie poznaliśmy dzisiaj (-0,8 proc. r/r) nie miały większego znaczenia, gdyż były zbieżne ze wstępnym odczytem. Jutro mamy inflację bazową CPI i dane nt. bilansu C/A – większe znaczenie może mieć ten drugi odczyt.

Na wykresie koszyka BOSSA PLN widać, że wymazaliśmy już połowę białej świecy z ubiegłego tygodnia. Dzisiaj o godz. 19:00 mamy wystąpienie Lael Brainard z FED, które może zaważyć na globalnym sentymencie.