Prawdopodobieństwo to wzrosło z 4% do ponad 30%. Przecena dotknęła praktycznie wszystkich rynków, jednak najsilniej traciły te z grupy Emerging Markets, takie jak Węgry, Rosja, Turcja, w tym także Polska. Indekst WIG 20 ostatecznie spadł o 2,28%, schodząc tym samym poniżej psychologicznego poziomu 1800 pkt., a obroty na całym rynku sięgnęły 650 mln złotych.
Warszawska giełda spadała wczoraj jednak bardziej niż inne, głównie przez fakt iż na strach przed decyzjami Fed nałożył się nasz lokalny strach o koszty ratowania górnictwa. Nadal nie wiadomo dokładnie kto i w jakim stopniu zostanie obciążony tymi kosztami, chociaż najczęściej wskazuje się w tym kontekście na firmy energetyczne. W czwartek przy złych nastrojach zewnętrznych, największe straty ponieśli właśnie producenci energii, tacy jak Enea (-5,05%), Tauron (-4,83%), PGE (-4,30%), czy też Energa (-3,84%). Po zaledwie trzech dniach spokoju tracił również silnie złoty – w stosunku do euro notowany był 4,41, a w przypadku pary GBPPLN dotarł do poziomu 5,73.
Rozwinięte Rynki zachodniej Europy mimo sprzedażowego sentymentu dawały sobie radę trochę lepiej, jednak nie uniknęły strat. Niemiecki DAX zakończył sesję spadkiem o 1,48%, francuski CAC 40 stracił 0,85%, a brytyjski FTSE 100 1,82%.
Kalendarz makroekonomiczny mimo,iż dominował w większości w lepsze od oczekiwań oczyty, nie poprawiał sentymentu na rynku. Marcowy odczyt zamówień na sprzęt, maszyny i urządzenia w Japonii wyniósł 5,5% przy zakładanej prognozie 0,5%. Lepsze od konsensusu okazały się wyniki sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, a także z rodzimego rynku dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Produkcja przemysłowa w IV w Polsce wzrosła w odniesieniu rok do roku o 6% (prognoza 3,5%), a sprzedaż detaliczna o 3,2% (oczekiwano 3,3%). Jak zwykle w czwartek opublikowany został tygodniowy raport z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Złożono 278 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza 276 tyś). Opublikowany został również majowy indeks Fed z Filadelfii, który wyniósł 1,8 pkt. (oczekiwano wzrostu na 3,5 pkt.).
Podczas ostatnich w tym tygodniu notowań nie poznamy wielu interesujących odczytów. To co może zainteresować, to między innymi dane o inflacji PPI w Niemczech, czy też z amerykańskiego rynku odczyty kwietniowej sprzedaży domów na rynku wtórnym. Rodzimi gracze poznają natomiast krajowe wskaźniki koniunktury gospodarczej.
Sesja w USA:
Czwartek na nowojorskich giełdach przyniósł wyraźne spadki głównych indeksów. W momencie zamknięcia Dow Jones Industrial Average stracił 0,52%, S&P 500 spadł o 0,37%, a Nasdaq Composite o 0,56%.
Waluty:
Kurs EURUSD dotarł na koniec czwartkowych notowań do poziomu 1,1202, tracąc 0,13%. Kurs EURGBP spadł o 0,12% osiągając poziom 0,7674 , natomiast EURJPY stracił 0,38% docierając do poziomu 123,14.
Polska waluta jest dziś rano wyceniana następująco: 4,4113 PLN wobec euro, 3,9294 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,9651 PLN wobec franka szwajcarskiego oraz 5,7231 PLN wobec funta szterlinga.
Surowce:
Złoto na koniec dnia wzrosło o 0,47% osiągając poziom 1279,25 USD za uncję. Wartość srebra wzrosła o 0,69% do poziomu 17,42 USD za uncję.
Spekulacje na temat możliwości podwyżek stóp procentowych w USA oraz umocnienie dolara szkodziło w ciągu dnia notowaniom ropy naftowej. Jednak finalnie odmiana Brent straciła 0,18 % docierając do poziomu 48,84 USD za baryłkę, natomiast odmiana Brent zyskała 1,47% osiągając tym samym poziom 48,9 USD za baryłkę.