W każdym razie ostatecznie korekta została rozegrana – tak, że wczoraj wieczorem i dziś w ciągu dnia notowano podejścia nawet do 1,1040 i wyżej. Jak wyglądały dane makro?
PKB Hiszpanii wzrósł w IV kw. zgodnie z prognozami (+0,8 proc. k/k, +3,5 proc. r/r). Produkcja przemysłowa w Szwajcarii za IV kw. wypadła nader słabo, tj. obniżyła się o 4,5 proc. r/r przy spadku zamówień przemysłowych o 7,7 proc. PKB Wielkiej Brytanii wypełnił założenia: w IV kw. wzrósł o 0,5 proc. k/k oraz o 1,9 proc. r/r. GBP/USD wrócił trochę do góry, ale i tak jest poniżej 1,40 – mianowicie na 1,3950-60. Widmo Brexitu jest nadal aktualne.
W USA podano dane o zamówieniach. Wypadły rewelacyjnie. Po pierwsze, rezultaty grudniowe poprawiono – np. zamówienia na dobra bez środków transportu co prawda spadły wówczas, ale jednak tylko o 0,7 proc. m/m, a nie o 1 proc., jak myślano poprzednio. Po drugie, wyniki styczniowe to +1,8 proc. m/m w kategorii bez środków transportu – oraz +4,9 proc. w kategorii dóbr trwałego użytku. Prognozowano tymczasem +0,2 proc. m/m oraz +2,5 proc.
Przewidywano też 270 tys. wniosków o zasiłek w minionym tygodniu, faktycznie było ich więcej, ale tylko o 2 tys. Dzień był więc raczej dobry dla dolara – a korekta miała charakter techniczny, jako realizacja zysków i chwila wytchnienia. Po publikacji danych widzimy znów powrót do mocnego dolara, kurs pary to 1,10. Dodajmy, że o 18:00 wypowie się John Williams z Fed.
Sytuacja polskiego pieniądza
Wygląda na to, że na USD/PLN testowana jest nowa, na razie oczywiście krótkoterminowa linia trendu – liczona od 11 lutego poprzez minima z 19 i 22 lutego. Tym samym notowano dziś zejścia do 3,9460. Obecnie jesteśmy blisko grosz wyżej, tak więc obstawiamy scenariusz, w którym trend się potwierdza. Oporem jest okolica 3,9860, tj. maksima z wczoraj. Wyżej mamy poziom 4 zł.
EUR/PLN jest na 4,3570. Złoty zyskuje na wartości przy słabnącym ponownie euro. Istotne jest to, że mamy do czynienia z testem wsparcia. Jeśli pęknie – co powinno się zbiec z ewentualnym powrotem EUR/USD mocno poniżej 1,10 – to otworzyć może się droga nawet do 4,33. Jeżeli nawet nie powiedzie się to teraz, to jednak perspektywa dla złotego na tej parze pozostaje niezła.