Co więcej coraz powszechniejsze stają się prognozy mówiące nie o wzroście, lecz o spadku stóp w połowie roku, a podstawą do takich twierdzeń jest założenie, że spadające tempo wzrostu ograniczy również presję inflacyjną.
W panujących obecnie warunkach najważniejszym czynnikiem decydującym o zachowaniu złotówki jest sytuacja na rynku EURUSD, która z kolei będzie dziś zależna w największym stopniu od decyzji EBC w sprawie stóp procentowych, a w zasadzie od towarzyszącego jej komentarza Jean Claud Trichet. Pytaniem, które dziś rano zadają sobie inwestorzy na całym świecie brzmi: ”Czy EBC zdecyduje się już dziś na złagodzenie tonu komunikatu?”, gdyż od tego, czy w wypowiedziach Trichet pojawią się gołębie tony zależeć będą nastroje inwestorów.
Jeżeli dziś Jean Claud Trichet przesunie ciężar swoich wypowiedzi w stronę troski o wzrost gospodarczy, a odejdzie nieco od podkreślania zagrożeń inflacyjnych to możemy spodziewać się dalszej wyprzedaży wspólnej waluty oraz pogłębienia spadków EURUSD nawet w rejon 1,4450. Z kolei utrzymanie retoryki, jaką prezentował w drugiej połowie roku powinno być pretekstem do odreagowania na rynku eurodolara, które mogłoby podbić jego kurs w rejon 1,47-1,4750.
Bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się jednak utrzymanie komentarza w raczej jastrzębim tonie, gdyż EBC ze złagodzeniem swojego kursu będzie chciał pewnie poczekać do marcowego posiedzenia, kiedy to zostanie opublikowana także nowa perspektywa inflacyjna oraz nowe prognozy dotyczące sytuacji w eurolandzie. Pamiętajmy, że spora część inwestorów zdaje sobie sprawę z tego faktu i zapewne przyjmie taką właśnie strategię, co oznacza, że w godzinach przedpołudniowych możemy być świadkami próby wydźwignięcia kursu EURUSD w górę.
Złotówka będzie dziś naśladować ruchy na rynku EURUSD, co oznacza, że w dalszym ciągu presja na jej osłabienie będzie dość silna, a szansą na powrót popytu na polską walutę wiązać można z ostrymi słowami i antyinflacyjnym tonem wypowiedzi szefa EBC.