... który mógłby przynajmniej na chwilę zatrzymać ucieczkę inwestorów, wciąż nie widać), a także obawy, że przemawiająca w tym tygodniu w Kongresie, szefowa FED nie będzie „wystarczająco gołębia” (inwestorzy zaczynają dostrzegać, że oczekiwania zakładające brak ruchów ze strony FED w całym roku, mogą być nieco przesadzone) – doprowadziły do sytuacji w której japońska waluta była dzisiaj relatywnie mocna. Mimo ostatnich działań Banku Japonii (decyzja o ujemnej stopie procentowej -0,1 proc. ogłoszona w końcu stycznia), inwestorzy nadal traktują jena jako bezpieczną przystań w sytuacjach kryzysowych. Inna sprawa, że nie obawiają się zanadto nazbyt agresywnych działań ze strony BOJ w przyszłości, zwłaszcza, że prezes Kuroda powiedział w ubiegłym tygodniu w parlamencie, że nie zakłada, aby negatywne stopy procentowe objęły też depozyty ludności (zresztą biorąc pod uwagę strukturę oszczędzania w Japonii byłby to „dramat”). Diagram stóp zwrotu dla par z JPY za okres 5-8 luty, źródło: Analizator stóp zwrotu BOSSA FX O sile jena niech świadczy sytuacja na USD/JPY, biorąc pod uwagę fakt, że dolar nie zachowywał się dzisiaj źle (dobrze było to widać na przykładzie EUR/USD). Po rajdzie w górę w końcu stycznia nie ma już śladu, za to są nowe, 2 letnie minima. Wsparcie, jakim jest dołek z połowy grudnia 2014 r. przy 115,56 może zostać naruszone. To, czy ruch w dół przyspieszy będzie zależeć tylko od zachowania się rynków akcji. Zakładając próbę odreagowania mocny opór będą stanowić okolice 116,50-117,50. W drugiej połowie tygodnia wiele będzie zależeć już od rzeczywistego wydźwięku słów Janet Yellen w Kongresie.