Z wyraźnym zadowoleniem premier D. Cameron przyjął wczorajszą propozycję D. Tuska zreformowania Unii Europejskiej, by zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Ustosunkowanie się w czterech kluczowych kwestiach – ograniczenia zasiłków socjalnych dla obcokrajowców pracujących na Wyspach, większej ochrony członków Unii spoza strefy euro, zwiększenia konkurencyjności oraz roli parlamentów narodowych w stosunku do decyzji Brukseli – było warunkiem poparcia stanowiska „tak” za pozostaniem w Unii podczas planowanego na 26 czerwca referendum w tej sprawie. Dokument Tuska to wstępna propozycja, która będzie teraz negocjowana. Brytyjski premier chce, by do podpisania porozumienia doszło na szczycie przywódców państw 18-19 lutego. Propozycja odnosi się do wszystkich priorytetowych dla Wielkiej Brytanii tematów, dając możliwość ograniczenia zasiłków dla imigrantów przez okres 4 lat od podjęcia pracy, wprowadzając opcję odrzucenia prawa stanowionego w Brukseli przez parlamenty narodowe większością 55 proc. głosów (tzw. czerwona kartka), ograniczając zapis Traktatów o pogłębianiu integracji (ever-closer Union) czy izolując prawo stanowione dla krajów strefy euro od pozostałych członków Wspólnoty. Wprowadza także kilka innych, istotnych propozycji zmniejszających zależność państw, biurokrację i dominującą pozycję Brukseli.
Funt na plan reformy zareagował umiarkowanie optymistycznie. Brytyjska waluta pozostaje w krótkoterminowym trendzie odzyskiwania strat z ostatnich dwóch miesięcy, kiedy to spadek kursu ważonego udziałem w handlu był największy od 2008 r. Na pozostałych rynkach panowały nie najlepsze nastroje. Giełdy w Europie i USA wznowiły przecenę, mocno traciły surowce, spadały rentowności obligacji. Amerykańskie 10-latki są ustanowiły właśnie roczne dołki dochodowości (1,85 proc.), niemieckie do 7 lat włącznie utrzymują się poniżej 0 proc. Złoty pozostał stabilny, zyskał lekko w relacji do dolara. Euro pozostaje stabilne do waluty USA.
Początek sesji w środę nie przynosi poprawy sytuacji na rynkach. Giełdy w Azji spadają, nie widać symptomów poprawy sytuacji. Polska waluta pozostaje stabilna, co wskazuje, że tak na naszym rynku, jak i w skali globalnej najgorsze już minęło. Cena benzyny na rynkach w USA spadła poniżej 1 dol. za galon. Tanie paliwa były w przeszłości gwarantem dobrych nastrojów konsumentów, a co za tym idzie koniunktury w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym, nadal scenariuszom recesji w największej gospodarce świata w dającym się przewidzieć horyzoncie, przypisujemy relatywnie niskie prawdopodobieństwa.