Kurs franka szwajcarskiego na szerokim rynku wzrósł do niespotykanych wcześniej wartości, co szczególnie odczuli posiadacze kredytów w szwajcarskiej walucie, których raty skoczyły do najwyższego poziomu w historii. Rocznica „czarnego czwartku” zbiega się z ważnym wydarzeniami w Polsce, jeżeli chodzi o rozwiązanie kwestii frankowiczów. Według najnowszych informacji, Kancelaria Prezydenta ma dzisiaj przekazać projekt ustawy dot. kredytów walutowych, natomiast druga strona zapowiada złożenie w sejmie własnego projektu. Inwestorzy na warszawskiej giełdzie będą przede wszystkim szukać informacji o tym, jaki ma być udział i koszty poniesione przez banki, które wchodzą w skład poszczególnych indeksów giełdowych.

Indeks WIG20 rozpoczyna sesję od spadków, podobnie jak największe giełdy w całej Europie. Sentyment inwestorów ponownie jest gorszy przez wydarzenia z sesji azjatyckiej, w trakcie której indeks Shanghai Composite stracił 3,55% i na nic zdało się wczorajsze odbicie na Wall Street oraz optymistyczna końcówka notowań w Europie. WIG20 tracił po godzinie 9:30 już ponad 0,8% i podobna skala spadków była zauważalna wśród głównych indeksów giełdowych w Europie.

Na rynku walutowym jesteśmy świadkami wyprzedaży polskiego złotego od wczesnych godzin porannych, który kontynuuje fatalną passę rozpoczętą wraz z nowym rokiem. Drożeje przede wszystkim dolar i euro, za które zapłacimy już odpowiednio 4,05 zł oraz 4,41 zł. Ponowny wzrost awersji do ryzyka i sytuacja w Chinach to na pewno czynnik negatywnie wpływający na wycenę naszej waluty, nalężącej do koszyka walut wschodzących, jednak złoty traci także w stosunku do forinta oraz korony czeskiej, będąc najsłabszą walutą w regionie. O godzinie 14:00 poznamy istotne dla notowań złotego dane makroekonomiczne – GUS przedstawi wyniki grudniowej inflacji CPI, natomiast przez cały dzień inwestorzy będą czekać na decyzję agencji S&P, która według agencji Reuters może zmienić perspektywę ratingu dla polski z pozytywnej do stabilnej.

Wśród pozostałych wydarzeń na rynku walutowym nie sposób pominąć dzisiejszego ruchu na parze USDCAD, która z impetem przebiła poziom 1,44 i w ciągu kilku minut wzrosła o kolejne 100 pipsów, pomimo tego, że w tym czasie zmiana ceny skorelowanej z dolarem kanadyjskim ropy naftowej nie była tak duża. Jednak w godzinach porannych ropa naftowa znalazła się pod presją sprzedających na fali informacji o zniesieniu sankcji na Iran już w przyszłym tygodniu. Pozostałe waluty surowcowe również znajdują się w odwrocie – AUDUSD spada o 1,3%, natomiast NZDUSD traci 1,1% - jednak tutaj głównym czynnikiem jest cały czas niepewna sytuacja chińskiej gospodarki, która dla Australii oraz Nowej Zelandii jest głównym rynkiem eksportowym.

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym znajdziemy istotne dane z amerykańskiej gospodarki – inflacja PPI oraz dynamika sprzedaży detalicznej – które zostaną opublikowane o godzinie 14:30. Dla strefy euro kalendarz publikacji jest raczej skromny i można jedynie odnotować opublikowane już wyniki inflacji z Włoch oraz Hiszpanii, które były zgodne z konsensusem ekonomistów i utrzymały się w okolicach zera.