Samo to, że do czegoś takiego doszło, nie było aż takim zaskoczeniem, jakkolwiek trudno było precyzyjnie przewidzieć moment. W każdym razie od dłuższego czasu naszą wizją dla eurodolara była konsolidacja w zakresie 1,08 – 1,10 (choć u góry dopuszczaliśmy asekuracyjnie nieco wyższe poziomy). 29 grudnia wykres otarł się prawie o 1,10, a potem zawrócił. W czwartek 31 grudnia schodził do 1,0850. W czasie najnowszej doby, zaczętej u nas kilka godzin temu, notowano jeszcze niższe poziomy (1,0830), niemniej teraz jesteśmy przy 1,0875, nowa świeca rysuje się na razie na biało, a to potwierdzałoby tezę o konsolidacji.

Ostatecznie jednak obstawiamy – w dłuższym terminie – że większe szanse na pokonanie tegoż trendu bocznego ma dolar, tzn. że wyjście nastąpi dołem, poprzez 1,08. Naturalnie będzie to zależeć od tego, jak wypadną np. dzisiejsze indeksy przemysłowe PMI i ISM (o 15:45 i 16:00) z USA, a także – jak prezentować będą się piątkowe payrollsy. Poza tym dziś pewne znaczenie mogą mieć też PMI niemiecki i eurolandowy (o 9:55 i 10:00). Generalnie jednak przypuszczamy, że nawet słabsze dane z USA co najwyżej opóźnią, a nie zanegują proces aprecjacji dolara (mowa o horyzoncie czasowym rzędu kilku tygodni). Ostatecznie bowiem jasny jest rozrzut pomiędzy politykami monetarnymi Fed i EBC.

Co na złotym?

Na EUR/PLN i USD/PLN ostatnie godziny roku wykorzystano do wydatnego osłabienia złotego, na co wpływ miała zarówno korekta pro-dolarowa na EUR/USD, jak i – zapewne – czynniki krajowe. Mowa tu o niepokojach politycznych wokół forsowanych przez partię rządzącą ustaw, jak też i o sceptycznych wypowiedziach w tym temacie, napływających z kręgów przywódczych i urzędniczych UE.

W związku z tym, a trzeba jeszcze uwzględnić zwykłą spekulację, obliczoną na realizację zysków z wcześniejszego umocnienia, EUR/PLN wybił się do 4,2925, a nawet teraz jest wciąż przy 4,2850. Na USD/PLN widzimy 3,94. Wykresy zatem elegancko zawróciły po uprzednim otarciu się o dna rzędu 4,23 i 3,86. Perspektywy na niedaleki czas to nawet 4,30 i 3,98, jakkolwiek po drodze może dojść do lekkich korekt.

O 9:00 poznamy indeks PMI dla przemysłu Polski. Z innych informacji można przytoczyć wypowiedź ministra Morawieckiego (ale sprzed nowego roku) o tym m.in., że obecny kurs PLN jest dobry dla gospodarki, a główny wpływ na wykresy złotego mają czynniki zewnętrzne (to zapewne próba uspokojenia nastrojów w kraju).