To nad czym teraz rozważa rynek, to kwestia na ile zaproponowane jutro rozwiązania mogą być już zdyskontowane. Wydaje się, że pewnym zaskoczeniem będzie głębsze cięcie stopy depozytowej (do -0,4 proc. z -0,2 proc.), a zwłaszcza przerwanie korelacji pomiędzy tym parametrem, a kwestią dopuszczalności zakupów obligacji przez ECB (do tej pory w ramach QE mogły być skupowane obligacje, których rentowności nie były niższe od poziomu stopy depozytowej). Wpływ na rynek miałaby też deklaracja, że ECB w ramach zwiększonego o 20-25 mld EUR miesięcznie programu QE jest też gotowy poszerzyć gamę instrumentów, które wchodziłyby w jego skład (realne mogą być obligacje municypalne), co byłoby jednocześnie sygnałem, że ECB nie zawaha się dalej poszerzać QE, gdyby zaszła taka potrzeba.
Z drugiej strony analiza techniczna, czy to koszyka BOSSA EUR, czy to EURUSD zwraca uwagę na mocne wsparcia, jakie stanowią tegoroczne minima. Dla koszyka jest to rejon 107,80-107,90 pkt., a dla EUR/USD 1,0462-1,0520. W tym ostatnim przypadku układ nie wyklucza tym samym naruszenia poniedziałkowego dna przy 1,0557. Kontekst kolejnych dni – po czwartkowym komunikacie z ECB – nie wyklucza jednak możliwości nieco większego odreagowania. Jego skala będzie jednak zależeć od tego, czy uda się opuścić górą widoczny od połowy listopada kanał spadkowy (jego górne ograniczenie to rejon 1,0650-60).