Również inflacja mierzona metodologią unijną (HICP) weszła na terytorium deflacyjne, wynosząc -0,2% r/r oraz -0,3% m/m. Jest to najniższy odczyt od stycznia tego roku.
Stąd też na rynek powrócił temat zwiększenia lub wydłużenia w czasie europejskiego programu skupu aktywów prowadzonego przez EBC, gdzie ostatnio Mario Draghi (prezes Europejskiego Banku Centralnego) zaznaczył, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby oceniać rezultaty QE i podejmować dalsze działania. Spadek inflacji w Niemczech może w znacznym stopniu przełożyć się także na spadek inflacji w całej strefie euro. Te dane poznamy już jutro o godzinie 11:00. Rynek oczekuje odczytu na poziomie 0,0% w ujęciu rocznym za wrzesień przy poprzednim odczycie wynoszącym 0,1%. Spoglądając jednak na rozkład głosów wśród ankietowanych ekonomistów widzimy, że rozkład (oprócz mediany 0,0%) przechyla się bardziej w stronę wyników ujemnych, niż dodatnich. I tak też kolejno bardziej prawdopodobnym dalszym rezultatem byłby odczyt na poziomie -0,1% niż 0,1%.
Ze Stanów Zjednoczonych o godzinie 16:00 poznaliśmy najnowsze wyniki indeksu zaufania konsumentów Conference Board, które pozytywnie zaskoczyły inwestorów i doprowadziły do aprecjacji dolara amerykańskiego na szerokim rynku. Wynik pobił konsensus ekonomistów o prawie 6 punktów. Indeks zaufania konsumentów : prognoza 96,1 pkt., wynik 103 pkt.
Dziś euro słabnie względem dolara o -0,14%, a kurs znajduje się na poziomie 1,1220. Do amerykańskiej waluty traci także dolar kanadyjski, który jest przeceniany o -0,48% i nie pomaga mu nawet rosnąca o ponad 2% cena ropy naftowej. Para GBPUSD zniżkuje z kolei o -0,43%, a jen o -0,08%. Walutami, który umacniają się względem USD są dolar nowozelandzki +0,36% oraz dolar australijski +0,1%.
Złoty tymczasem pozostaje dość stabilny i tak też nie zmienia w większym stopniu swojej wartości względem euro (4,24). Wobec funta zyskuje +0,22% (5,72), a do dolara i franka traci odpowiednio -0,13% oraz -0,17% (3,77 oraz 3,88).