O 15:45 poznamy wstępny PMI przemysłowy dla Stanów Zjednoczonych (europejskie PMI też będą miały wstępny charakter, za kilka dni wyniki zostaną zweryfikowane).

Wczoraj nastroje na giełdach nie były zbyt dobre, taniały m.in. akcje niemieckich spółek wydobywczych i Volkswagena, aczkolwiek wydaje się, że eurodolar tak czy inaczej biegłby trochę na południe. Rynek mimo wszystko będzie powoli przygotowywał się do grudniowego terminu podwyżki stóp (a część graczy może liczyć przynajmniej na październik), luźna jest też i przez długi czas będzie polityka EBC.

Ale był też nad ranem ważny moment: publikacja przemysłowego PMI z Chin (za wrzesień). Wynik 47 pkt nie jest dużo słabszy od uśrednionej prognozy na poziomie 47,5 pkt, ale jednak niższy niż sierpniowe 47,3 pkt. Różnice nie są dramatyczne, tym niemniej jest to kolejny sygnał, że chińskich spraw nie da się łatwo i szybko uregulować. Aktualne notowania giełdy w Szanghaju (indeks Composite) to 3116,90 pkt (-2,16 pkt).

Te realia powinny jednak raczej opóźniać niż napędzać proces umacniania dolara, jako że umocnienie dolara wiąże się z graniem pod podwyżkę stóp, a do tego potrzebne byłoby uspokojenie ogólnej sytuacji. Innymi słowy, znakiem paniki w ostatnich czasach było właśnie podwyższanie eurodolara poprzez zamykanie pozycji carry-trade.

Dziś nadal nie ma handlu w Japonii, kraj ten wraca do gry jutro. Poza tym usłyszymy dziś oficjalne wystąpienie Mario Daghiego w Parlamencie Europejskim. Z jego perspektywy korzystne będą takie kroki i słowa, które powstrzymają ewentualną aprecjację euro.

W Polsce

Wiele wskazuje na to, że na EUR/PLN po raz kolejny obronił się trend wzrostowy. Z okolic 4,1830-50 doszliśmy wczoraj ponad linię 4,21, teraz mamy 4,2050-60. Impulsem fundamentalnym mogły być spadki na giełdach. Na USD/PLN notujemy 3,7750. Tutaj opór to nawet 3,8130-50, jeśli dolar miałby dalej się umacniać.

O 10:00 poznamy polską stopę bezrobocia. Rentowność polskich obligacji 10-letnich na rynku wtórnym to ok. 2,822 proc.