... po obniżkach stóp procentowych oraz zmianach poziomu rezerw obowiązkowych. Deprecjacja w wysokości 2% została określona przez Ludowy Bank Chin jako wolnorynkowa reforma, która ma stanowić wstęp do bardziej efektywnego zarządzania kursem walutowym, mającym dostosowywać się do występujących sił rynkowych. Decyzja o dewaluacji była sporym zaskoczeniem, co spowodowało podwyższoną zmienność rynku walutowego podczas sesji azjatyckiej. Inwestorzy wyprzedawali dolara australijskiego i dolara nowozelandzkiego – waluty krajów, które posiadają silne powiązania handlowe z Chinami. AUDUSD podczas pierwszej fali wyprzedaży spadł w okolice poziomu 0,7320 tracąc około 1%, natomiast NZDUSD osłabił się o około 0,7%, zbliżając się do 0,6538.
Mimo zapewnień ze strony chińskich władz, że decyzja o dewaluacji wynika z chęci zwiększenia roli sił rynkowych przy ustalaniu kursu waluty oraz, że jest to jednorazowa interwencja, to jednak można mieć co do tego sporo wątpliwości. Osłabienie kursu własnej waluty mogło mieć na celu przede wszystkim zwiększenie konkurencyjności chińskiego eksportu, dla którego ostatnie miesiące upływają pod znakiem nieustannego pogorszenia koniunktury. Dodatkowo rynek spodziewa się, że nie będzie to jednorazowy ruch ze strony Ludowego Banku Chin, który w przyszłości będzie mógł chcieć ponownie wykorzystać kurs walutowy do wsparcia konkurencyjności eksportu.
W godzinach porannych pojawiły się kolejne informacje z Grecji, która ponownie wysuwa się na pierwszy plan wydarzeń przyciągających uwagę uczestników rynku. W porównaniu do ostatnich miesięcy, kiedy większość informacji związanych z tym krajem była negatywna, to jednak tym razem są to doniesienia znacznie bardziej optymistyczne. Greckie ministerstwo finansów poinformowało, że negocjacje prowadzone z wierzycielami wchodzą w końcowy etap, a pozytywne zakończenie rozmów jest bardzo prawdopodobne. Tradycyjnie już, największe obawy dotyczące przyszłego porozumienia z Grecją mają przedstawiciele niemieckich władz, którzy twierdzą, że ważniejsze od terminowego zawarcia umowy, jest wypracowanie wiarygodnych i całościowych ustaleń na najbliższe trzy lata, a dodatkowo wielkość pierwszej transzy pomocowej ma być uzależniona od postępów reform poczynionych przez Grecję. Termin kolejnych spłat zobowiązań, tym razem wykupu obligacji z Europejskiego Banku Centralnego w wysokości 3,5 miliardów euro, mija 20 sierpnia, więc do tego czasu muszą już zostać zawarte wiążące ustalenia, które pozwoliłyby Grecji na otrzymanie pierwszej pomocy finansowej, niezbędnej do obsługi długu. To wymagałoby zatwierdzenia kolejnego planu pomocowego zarówno przez Eurogrupę, która może w tej sprawie zebrać się 14 sierpnia oraz przez grecki parlament, w którym głosowanie musiałoby się odbyć do 18 sierpnia.
Początek handlu na europejskich giełdach upływa pod znakiem korekty wzrostów z ostatnich dni. Niemiecki indeks DAX traci około 0,8%, francuski CAC40 osłabia się o 0,7%, a hiszpański IBEX traci ponad 0,4%. Sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od optymistycznych nastrojów – indeks WIG20 zyskuje około 0,45%, a wzrosty są napędzane przez spółki z sektora paliwowego, PKN Orlen oraz PGNIG, których dzisiejsza stopa zwrotu to odpowiednio 1,67% oraz 1,22%.
W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym najważniejsze wydarzenie to publikacja indeksu niemieckiego instytutu ZEW, która zaplanowana jest na godzinę 11:00. W przypadku odczytu indeksu ZEW dla bieżących warunków konsensus ekonomistów zakłada wynik na poziomie 64,3 pkt, natomiast prognoza indeksu ZEW dla oczekiwań wynosi 32 pkt.