Zdecydowanie ciekawie będzie w weekend, kiedy Grecy będą mieli okazję wypowiedzieć się w sprawie umowy z międzynarodowymi pożyczkodawcami w referendum.

Podczas dzisiejszej sesji walutowej największe ruchy obserwowaliśmy na parze AUDUSD, co było spowodowane nocnymi danymi z Chin. Przypomnijmy, że tamtejszy przemysłowy indeks PMI spadł do poziomu 51,8 pkt. przy oczekiwanych 53,8 pkt. Kolejne słabe dane gospodarcze pozwoliły na kontynuację spadków na tamtejszym rynku giełdowym, o czym więcej pisaliśmy w komentarzu porannym. Para AUDUSD notuje równie spektakularne spadki, spadając w ciągu jednej sesji z poziomu 0,7650 do 0,7510. Bank Australii z pewnością przyjmie taki rozwój wydarzeń z zadowoleniem, ponieważ od dawna narzeka na zbyt mocny kurs dolara australijskiego, biorąc pod uwagę historyczne zależności tej waluty od rynku surowców. Póki co rynek globalny przygląda się spadkom w Chinach z dystansem, tak jak to było w przypadku szalonych wzrostów z ostatnich miesięcy. Dopóki problemy dotyczą tamtejszego rynku giełdowego, to sytuacja nie jest na tyle poważna, żeby wywołać większą korektę na światowych parkietach, inaczej będzie w przypadku problemów realnej gospodarki, dlatego Chiny cały czas pozostają rynkiem do bacznej obserwacji.

Jeżeli chodzi o Stary Kontynent, to o nastroju inwestorów niezmiennie decydują Ateny i Bruksela. Część inwestorów jeszcze nie otrząsnęła się po poniedziałkowych wydarzeniach rynkowych i przecenie europejskich aktywów, a na horyzoncie kolejny ciekawy weekend i gorący poniedziałek. Referendum w sprawie przyjęcia wymaganych reform może spowodować niemałe zamieszanie i tym razem trudno nawet wskazać na potencjalny kierunek poniedziałkowego otwarcia. Odrzucenie reform przez Greków powinno zostać uznane jako sygnał negatywny, natomiast nie wiadomo co w przypadku wyrażenia przez Greków chęci do dalszych oszczędności. To może doprowadzić do dymisji ministra finansów, a nawet premiera, więc nie wiadomo kto miałby dalej negocjować z pożyczkodawcami. Po raz kolejny może się zatem okazać, że teoretyczne rozstrzygnięcia w całym tym zamieszaniu, powodują, że czeka na nas coraz więcej niewiadomych. Dopóki zaś sprawa Grecji nie zostanie ostatecznie rozwiązana choćby na kilka miesięcy, to nastroje na rynku pozostaną mieszane i o większy optymizm będzie naprawdę ciężko.