W tej sytuacji eurodolar nie ma na razie powodu, by przeć silnie na południe, szczególnie, że w odniesieniu do Grecji trzeba po prostu czekać. Kurs pary dziś rano to ok. 1,1090. Wydaje się, że notowania przez większą część dnia powinny być w tych okolicach, ewentualnie można rozważać zakres 1,1035 – 1,1130, szerszego raczej nie. Niewykluczone, że po południu pojawi się większa zmienność, na kanwie ustawiania się pod greckie referendum. Tak naprawdę jednak nie do końca wiadomo, która strona w narodzie greckim ma przewagę. Co więcej, nawet jeśli wygra opcja "nie" (dla żądań wierzycieli), to zapewne Strefa Euro i tak będzie chciała jakimś ostatkiem sił utrzymać Grecję w swym obrębie.

O 9:55 poznamy PMI dla usług Niemiec, o 10:00 dla Strefy Euro. O 11:00 poznamy też dynamikę sprzedaży detalicznej w Strefie (za maj). Te odczyty mogą mieć pewne znaczenie, dobre wyniki powinny wspierać euro, ale nie sądzimy, by wywołały duże ruchy.

Orzeł biały

Na EUR/PLN nadal trwa stagnacja przy 4,19. Na USD/PLN mamy 3,7770. Teoretycznie zakresem wahań może być obszar od 3,7680 do 3,7960. W każdym razie para USD/PLN jest w razie czego bardziej wyczulona na wahania eurodolara. Nie będzie dziś odczytów makroekonomicznych z Polski.