Obecnie rynek wycenia w relacji 50-50 szanse na cięcie stóp 5 maja – prawdopodobieństwo spadło po tym, jak w ubiegłym tygodniu rynek nieoczekiwanie dostał dobre dane z rynku pracy. Ostatnie cięcie RBA miało miejsce w lutym – do 2,25 proc.
Wydaje się, że dzisiejszym wystąpieniem Stevens nieco przybliża szanse na ruch 5 maja, ale każe zastanowić się nad czymś jeszcze. Potencjalną, kilkumiesięczną pauzą po zejściu ze stopami do 2,00 proc. Gdyby rynek zaczął grać na taki scenariusz, to oznaczałoby to wyraźniejsze zwyżki AUD w kolejnych tygodniach – na razie „australijczyk” odstaje od pozostałych surowcowych, czyli CAD, NZD, czy NOK.
W krótkim okresie (kilkunastu dni) AUD ma szanse się korygować – co zresztą widać już dzisiaj. W nocy o godz. 3:30 opublikowane zostaną zapiski z kwietniowego posiedzenia RBA, które najpewniej bardziej nakierunkują rynek na cięcie stóp w maju, a dane nt. kwartalnej inflacji CPI, jakie poznamy w czwartek, mogą sprawić, że prawdopodobieństwo tego ruchu wzrośnie jeszcze bardziej. Dzisiaj opublikowane zostały słabsze dane z Nowej Zelandii , na co wpłynęły głównie ceny ropy. Trudno zakładać, aby w Australii miało być inaczej. Mediana zakłada wzrost o 0,2 proc. kw/kw i 1,3 proc. r/r.
Ciekawy układ stwarza AUD/USD, bo amerykański dolar jest dzisiaj mocniejszy na głównych ustawieniach. Obecnie stoimy blisko wsparcia przy 0,7715. Kolejne, znacznie mocniejsze wyznacza strefa 0,7600-0,7630. AUD pokaże swoją siłę w sytuacji, kiedy w kolejnych dniach nie dojdzie do pogłębienia tegorocznych minimów w strefie 0,7532-52. Wtedy będzie można zakładać, że maj może być dość ciekawym miesiącem dla tej waluty.