Pozytywne zaskoczenie przyniósł też odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w ujęciu miesięcznym z wyłączeniem samochodów, który wyniósł 2% podczas gdy konsensus zakładał wzrost jedynie o 0,7%. Z pozytywnych danych makroekonomicznych chwilowo skorzystał dolar kanadyjski jednak obecnie powrócił już do poziomów notowanych przed publikacjami.
Odczyt inflacji konsumenckiej CPI ze Stanów Zjednoczonych nie przyniósł zaskoczeń, bo wynik był zgodny z konsensusem ekonomistów na poziomie 0,2%. Lepszy od oczekiwań okazał się z kolei odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, który bada aktywność konsumentów. Prognoza wynosiła 93,8 pkt natomiast finalny odczyt osiągnął poziom 95,9 pkt.
Tyle jeżeli chodzi o dane makroekonomiczne w drugiej połowie dnia. Oprócz nich warto wspomnieć o dzisiejszym przemówieniu prezesa niemieckiego banku centralnego i członka EBC Jensa Weidmanna, który stwierdził, że to ceny ropy naftowej głównie odpowiadają za obserwowane ożywienie gospodarcze w strefie euro. Wypowiedział się również o swoim kraju, gdzie jak stwierdził można było zauważyć zdecydowaną poprawę sytuacji gospodarczej w końcówce 2014 roku, a jej przyspieszenie ma być spowodowane przede wszystkim rosnącym popytem wewnętrznym. Dodał również, że spadająca cena europejskiej waluty pozytywnie wpływa na niemiecki rynek eksportu, który odpowiada za większą cześć produktu krajowego brutto.
Strefa euro coraz bardziej odczuwa wiszące nad nią widmo związane z kryzysową sytuacją Grecji. Wczoraj przedstawiciele Grecji próbowali negocjować oddalenie w czasie spłaty kredytu w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, którego termin upływa w maju i jego wartość to około 1 miliard euro. Jednak przedstawiciele międzynarodowej instytucji zdecydowanie odmówili. W związku z tym pojawiły się obawy czy Grecja jest w stanie jednocześnie spłacać swoje zadłużenie i obsługiwać sektor rządowy i socjalny w kraju. W dniu dzisiejszym trwają rozmowy i negocjacje, które mają ustalić czy i kiedy ten południowy kraj spłaci kredyt należny MFW.
Dzisiejszy dzień był zdecydowanie nieudanym dla prawie wszystkich europejskich indeksów giełdowych. Jedynie dwa z nich, rumuński i islandzki, kończą dzień na plusie. Najmocniej traci rosyjski RTS, który obecnie notuje stratę w wysokości ponad 5%. Tuż za nim znajduje się indeks w Atenach ATX, który na fali przedłużających się problemów z obsługą greckiego zadłużenia osłabia się o około 3%.
Na krajowym parkiecie indeks WIG20 traci ponad 1,5%. Najmocniejsze spadki zauważalne są na papierach Bogdanki jednak może to być zwykła realizacja zysków, bo od początku miesiąca kurs akcji tej spółki wzrósł od ponad 11%. Na plusie znajdują się jedynie 4 spółki z grupy blue chipów, a najmocniej z nich umocniła się Bogdanka zyskująca ponad 1,32%.