Notowano nawet wyjścia do 1,0745, co było dość imponującym wynikiem, jakkolwiek dziś rano, po siódmej, wykres schodzi już poniżej linii 1,07.

Wsparciami mogą lokalnie być wartości rzędu 1,0670-80 i 1,0630-40. W tle mamy dalej sprawę grecką, która w gruncie rzeczy może jeszcze zwiększyć ryzyko na rynkach i spowodować zbicie eurodolara w dół. Na przykład Janis Warufakis ma znów przedstawiać plany wyjścia z kryzysu i spłaty zadłużenia – tym razem dziś na sesji MFW i Banku Światowego. 24 kwietnia w Rydze spotka się z kolei Eurogrupa. Zakładamy, że pieniądze jeszcze tym razem zostaną przyznane Grecji, ale oczywiście tymczasowo kolejne niepokojące sygnały mogą być problematyczne dla kursu pary. Dodajmy, że S&P obniżyła rating Grecji z B do CCC+ (długoterminowy), a krótkoterminowy z C do B, zaś oba mają perspektywę negatywną.

O ile jednak dopuszczamy możliwość, że rynek spróbuje jeszcze przetestować 1,0460 – 1,05 w niedalekiej przyszłości, o tyle trzeba pamiętać, że pojawiły się czynniki odsuwające perspektywę podwyżek stóp w Stanach. To np. słabe dane z rynku pracy czy wspomniana wyżej słaba produkcja przemysłowa. Faktycznie, jeśli w kolejnych miesiącach nie zaczną znów schodzić lepsze dane, to schodzenie poniżej wspomnianej strefy będzie trudne.

Dziś w kalendarium dane właśnie z USA: o 14:30 marcowa liczba pozwoleń na budowę domów, a także odczyt o liczbie rozpoczętych budów, równocześnie zaś tygodniowe dane o zasiłkach. O 16:00 poznamy jeszcze indeks Fed z Filadelfii.

Na złotym

Na EUR/PLN mamy teraz 4,0265, złoty jest osłabiony na fali wyższych kwotowań eurodolara. Naturalnie służą one naszej walucie w relacji do dolara, stąd na USD/PLN mamy 3,7645, a bywały i zejścia poniżej 3,75 (w nocy).

Dziś o 14:00 poznamy wskaźniki inflacji bazowej za marzec, prognoza dla inflacji bez cen żywności i energii to 0,4 proc. r/r.