Co prawda równolegle podwyższono minimalnie odczyty z lutego, ale rynek i tak uznał, że nadszedł dobry moment do realizacji korekty na EUR/USD – tym bardziej, że bardzo pozytywnie wypadła dynamika lutowej produkcji przemysłowej w Strefie Euro. Otóż osiągnęła ona poziomy 1,1 proc. m/m i 1,6 proc. r/r, spodziewano się 0,4 proc. i 0,7 proc. (tu jednak rezultaty z miesiąca wcześniejszego obniżono).

W każdym razie finalnie EUR/USD, mimo że badał już wartości rzędu 1,0530, wyruszył trochę na północ, ku 1,0680 – 1,0690. To mocny wyskok, ale traktujemy go po prostu jako korektę do jednego z oporów, korektę po kilkudniowych silnych spadkach. Najnowsza świeca dwugodzinowa, a piszemy te słowa kwadrans po 16:00, zdaje się już być spadkowa. Sugerowałoby to, że do jutra notowania zejdą przynajmniej do 1,0640.

Złoty w lepszej formie

Złoty świetnie radzi sobie do euro, tam – tj. na EUR/PLN – mamy ciągle testowanie 4,00. Na USD/PLN na fali popołudniowej korekty eurodolarowej doszło do wzrostu wartości naszej waluty, wykres pary osunął się nawet do 3,75, ale powoli już wracamy. Lokalny opór to 3,7680 – 3,7690.