Także z Niemiec napłynie odczyt o bezrobociu, mianowicie o 9:55, dotyczący kończącego się marca. Prognoza to utrzymanie poziomu 6,5 proc. Poznamy dziś też stopę bezrobocia w Strefie Euro (ma pozostać na poziomie 11,2 proc.) oraz szacunkową inflację HICP dla tego regionu. O 14:00 wypowie siępublicznie Jeffrey Lacker z Fed w Richmond, o 14:50 Dennis Lockhart z Atlanty, o 16:15 Loretta Mester (Cleveland), a o 21:00 Esther George (Kansas City). To, co powiedzą, może w jakimś stopniu być istotne, ale w pierwszym rzędzie rynki czekają na jutrzejsze, czwartkowe i piątkowe dane z rynku pracy USA. To one określać będą działania Fed.
Grecja dalej spiera się z UE w kwestii reform, co być może też jest jednym z czynników hamujących wzrosty eurodolara. Panuje tu pewien impas. Faktem jest, że nie wracamy mocno na południe, w kierunku 1,05 – ale faktem jest też, że na razie gdzieś w dal odszedł poziom 1,10. Mamy dziś wczesnym rankiem 1,0820. Dziś ruchy nie powinny być zbyt duże, przynajmniej jeśli patrzeć na wagę danych makro i wydarzeń, ważniejsze będą odczyty z trzech następnych dni. Dodajmy, że o 15:45 poznamy indeks Chicago PMI za marzec, a o 16:00 – zaufanie konsumentów mierzone jako Conference Board.
Przy 3,78
Istotnie, na USD/PLN jesteśmy w pobliżu poziomu 3,78. Jeśli poprowadzić – np. na wykresie 2h – linię trendu spadkowego od 13 marca, to w sumie została ona przebita, ale na razie notowania z ostatnich kilkunastu godzin raczej się konsolidują. Na EUR/PLN jesteśmy przy 4,09, tutaj trend spadkowy jest aktywny, aczkolwiek od dołu mamy ograniczenia przy 4,07 – 4,08, od góry może być to 4,1035 – 4,1045, wyżej okolice 4,1125 – 4,1150.