Seria rozczarowujących odczytów nie została zatem przerwana, a fakt ten jest bardzo istotny w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami posiedzenia FOMC.

Być może jest to zaskakujące, ale w ostatnim okresie gospodarka USA stała się najbardziej rozczarowującą gospodarką świata według indeksu niespodzianek Citi. Biorąc pod uwagę tylko ten fakt, zbliżająca się podwyżka stóp procentowych może być zaskakująca, ale z drugiej strony oczekiwania względem danych ze Stanów Zjednoczonych są wysokie. Seria słabych odczytów zmniejsza oczekiwania inwestorów na usunięcie słowa „patient” z komunikatu FOMC, choć prawdopodobnie taka komunikacja i tak zostanie zmieniona już na najbliższym posiedzeniu. Dlatego wydaje się, że ruchy osłabiające dolara będą raczej krótkotrwałe, jak to miało miejsce w przeciągu ostatnich sesji. Poniedziałkowa sesja przynosi osłabienie amerykańskiej waluty, ale indeks dolara nadal utrzymuje się powyżej poziomu 100. Jutro poznamy jeszcze dane z rynku nieruchomości USA i będzie to ostatnia publikacja przed środową decyzją FOMC. Co warte podkreślenia, oprócz samej decyzji w sprawie stóp procentowych, poznamy jeszcze nowe projekcje makroekonomiczne i dodatkowo wysłuchamy konferencji Janet Yellen. Obecne posiedzenie będzie zatem najlepszą okazją do zakomunikowania istotnych zmian w polityce FED.

Bardzo dobre nastroje panują od samego rana na rynku giełdowym. Niemiecki DAX ostatecznie pokonuje równy poziom 12 000 pkt. Z technicznego punktu widzenia indeks ten już od dawna nie ma żadnych oporów, dlatego takie miejsca wyznaczają kolejne równe poziomy. Po godzinie 16:00 DAX zyskiwał niemal 1,8%, natomiast zdecydowana większość pozostałych indeksów zachodnioeuropejskich rosła o 0,7%. Solidne plusy w okolicy 1% obserwujemy także w pierwszych godzinach handlu na Wall Street. GPW wypada na tle rynków rozwiniętych nieco gorzej, ale indeks WIG20 i tak zyskuje obecnie około 0,55%.